Minister finansów sam podniesie sobie podatek. I już się z tego cieszy. "To inwestycja"

- Więcej pieniędzy zostanie w kieszeniach Polaków. Tak zmiany, które wprowadzić ma Polski Ład, ocenia Tadeusz Kościński, minister finansów. Sam, jak przyznaje, na zmianach straci. Ale wcale go to nie martwi. Wprost przeciwnie.

Tadeusz Kościński, minister finansów, przyznał, że zmiany podatkowe, jakie niesie ze sobą Polski Ład, dla niego nie będą korzystne. Twierdzi jednak, że pomimo wyższego obciążenia zmiana, jaką ma wprowadzić nowy program PiS, "jest zmianą na lepsze". 

Zobacz wideo Szereg obietnic w Polskim Ładzie PiS-u. Kto za nie zapłaci?

Minister finansów: Polski Ład to inwestycja

Kościński zapewnił, że jest gotów na "poświęcenie" w imię solidarności i wyrównywania nierówności społecznych. 

- Zmiany w Polskim Ładzie traktuję jako inwestycję i tak należy je postrzegać. Nie jako koszt. Wyższa kwota wolna od podatku i wyższy drugi próg podatkowy oznaczają, że więcej pieniędzy zostanie w kieszeniach Polaków i będziemy więcej wydawać - stwierdził w rozmowie z "Faktem". 

Minister finansów w marcu: To nie pasuje do naszej strategii, żeby zabierać pieniądze obywatelom

Deklaracje szefa resortu finansów są nieco zaskakujące. W wywiadzie powtórzył bowiem deklarację z marca. Zapewniał bowiem, że rząd nie zamierza wprowadzać nowych podatków, bo "chce, żeby obywatelom zostało jak najwięcej pieniędzy". 

"To nie pasuje do naszej strategii, żeby zabierać pieniądze obywatelom. Chcemy, żeby im jak najwięcej zostało" - stwierdził szef resortu finansów w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

Niektórym obywatelom rząd jednak odbierze. Polski Ład, co obóz polityczny przyznaje zupełnie otwarcie, dla 10 proc. najlepiej zarabiających oznacza wyraźnie wyższe podatki. 

- Są ludzie, których perspektywa utraty na przykład tysiąca złotych miesięcznie z bardzo wysokiego wynagrodzenia wprowadza w stan jakiejś histerii. Moja wrażliwość na taką postawę jest dość ograniczona - stwierdził Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Gazety Polskiej". 

embed

Eksperci CenEA (Centre for Economic Analysis) wyliczyli, że na Polskim Ładzie 11 mln gospodarstw domowych zyska 28,8 mld zł rocznie. Dla 1,5 mln gospodarstw zmiany w podatkach będą neutralne. Milion gospodarstw poniesie straty wynoszące do 250 zł miesięcznie. Łączny koszt nowego programu PiS to w ich wypadku 1,3 mld zł. Najwyższy koszt poniesie 400 tys. gospodarstw. Ich straty wyniosą łącznie ponad 22 mld zł. W przypadku najbardziej zamożnych średnia dopłata do systemu może wynieść 1400 zł miesięcznie. 

.Polski Ład. Przedsiębiorcy liczą straty na reformie. Wychodzą gorzej niż 'etatowcy' [WYKRES DNIA]

W ramach Polskiego Ładu kwota wolna ma zostać podniesiona do 30 tys. zł, na czym zyskać mają przede wszystkim ci uzyskujący niskie przychody. Niektórzy emeryci na zmianie zyskają nawet blisko 4000 zł rocznie. Wzrosnąć ma też drugi próg podatkowy - z 80 do 120 tys. zł. Wraz z tymi zmianami rząd chce jednak znacząco podnieść składkę zdrowotną - z 1,25 do 9 proc. Nie będzie jej też można, jak jest to dziś, odliczyć od podatku. 

Jarosław KaczyńskiKaczyński: Obrońcy niesprawiedliwych rozwiązań podatkowych bronią przywilejów

Więcej o: