Usługa pocztowa testowana jest m.in. w Biedronce przy ul. Skoroszewskiej 5B w Warszawie. Na drzwiach sklepu widnieje już informacja: "Punkt obsługi przesyłek. Poczta Polska, Allegro smart". W niedzielę Biedronka przy Skoroszewskiej będzie otwarta od godz. 7 do 23.30.
W komunikacie przesłanym redakcji portalu money.pl biuro prasowe sieci Biedronka zapewniło, że "zawsze przestrzega przepisów obowiązującego prawa".
"Dokładnie wsłuchujemy się w zapotrzebowanie naszych klientów, którzy oczekują możliwości realizacji swoich potrzeb zakupowych oraz usługowych w jednym miejscu. Rozpoczęliśmy testy nowej usługi w zaledwie kilku lokalizacjach spośród ponad 3 tysięcy sklepów naszej sieci. Testy są prowadzone wspólnie z doświadczonym partnerem, narodowym operatorem pocztowym, Pocztą Polską" - czytamy w stanowisku biura prasowego Biedronki.
Tym samym Biedronka dołączyła do szybko poszerzającego się grona sieci, które już wprowadziły do swoich sklepów usługi pocztowe. Zakupy w niedziele można zrobić m.in. w Żabkach oraz niektórych placówkach Stokrotki, Intermarche i Polomarket.
Jak widać, uchwalone w 2017 r. przepisy o zakazie handlu w niedziele nie wytrzymały zderzenia z rzeczywistością. W PiS co jakiś czas pojawiają się głosy o potrzebie uszczelnienia przepisów, zwłaszcza, że domaga się tego NSZZ Solidarność. Partia rządząca już wkrótce ma przejść od słów do czynów, o czym świadczy niedawna wypowiedź posła PiS Janusza Śniadka. - Dostaliśmy zielone światło na zmianę przepisów dotyczących zakazu handlu w niedzielę. Nowelizacja ustawy jest już gotowa, na początku lipca trafi do Sejmu - zapewniał w rozmowie z "Dziennikiem Gazeta Prawna".
Polityk wyraził nadzieję, że przepisy uszczelniające ustawę wejdą w życie przed końcem wakacji. - Należy jak najszybciej skończyć z nadużywaniem furtki, jaką jest otwieranie sklepów spożywczych w ostatni dzień tygodnia pod pretekstem działalności pocztowej - podkreślał Śniadek. Główna zmiana ma polegać na tym, że sklepy będą mogły prowadzić działalność w niedziele niehandlowe jako placówki pocztowe, pod warunkiem, że ten rodzaj działalności będzie dla nich dominujący - dowiedział się "Dziennik Gazeta Prawna".
Kwestią legalności wprowadzonego zakazu handlu ma zająć się wkrótce również Trybunał Konstytucyjny - wyrok w tej sprawie ma zostać ogłoszony 27 lipca. Wniosek do TK złożyła Konfederacja Lewiatan jeszcze w 2018 roku. Zaskarżone zostały wówczas cztery przepisy ustawy, a zwłaszcza punkt, który zakazuje placówkom handlowym w niedziele i święta "wykonywania czynności związanych z handlem, w tym powierzania pracownikowi wykonywania czynności związanych z handlem".
Według Konferencji Lewiatan, przepis ten nie spełnia kryteriów związanych z dopuszczalną ingerencją w wolność w pracy. Wskazano też na to, że przepis wywołuje skutki takie jak grupowe zwolnienia, obniżenie dochodów czy zwiększenie godzin pracy w pozostałych dniach.