Gowin o "lex TVN": Amerykanie tworzą listę restrykcji wobec Polski, gdyby ustawa weszła w życie

Jarosław Gowin w obszernym wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" wypowiadał się na temat praworządności i "lex TVN". Były wicepremier poinformował, że jest po rozmowach z przedstawicielami amerykańskiego rządu. Ci szykują listę restrykcji wymierzonych w Polskę, gdyby nowelizacja ustawy medialnej weszła w życie.

Rozmowa w "DGP" zaczyna się od przemyśleń Jarosława Gowina na temat stanu polskiej demokracji. Polityk uznał, że sejmowa większość PiS jest chwiejna i transakcyjna, oparta na ustępstwach i obietnicach korzyści. Zdaniem Gowina nie da się w ten sposób rządzić Polską stabilnie i długofalowo. Wicepremier odżegnywał się jednak od stwierdzeń, że w Polsce mamy autorytaryzm. 

Nie mamy w Polsce autorytaryzmu. Natomiast mamy, niestety, do czynienia z systematycznym pogarszaniem się standardów demokracji, czego przejawem była wspomniana reasumpcja głosowania - w mojej ocenie bezprawna. Już sam ten fakt przesądza o tym, że gdyby doszło do wywłaszczenia amerykańskich właścicieli z TVN-u, to z całą pewnością Polska będzie się musiała liczyć z orzeczeniem trybunału arbitrażowego, skazującym nasz kraj na dotkliwe, idące w miliardy złotych kary

- podsumował ostatnie wydarzenia Jarosław Gowin. 

Zobacz wideo Morawiecki o "lex TVN": Nasze argumenty są przeinaczane i tego echa docierają za ocean

"Lex TVN" będzie oznaczać dla Polski restrykcje

Gowina spytano o dalsze losy ustawy "lex TVN" w obliczu poprawek, jakie zgłosił poseł Marek Suski. Lider Porozumienia ocenił, że wniesiono je, gdyż PiS się przestraszył konsekwencji swoich działań. Oprócz rozstrzygnięć w trybunale arbitrażowym Polska może stanąć w obliczu restrykcji, jakie mogą nałożyć na nas Amerykanie. 

Wiem z bezpośrednich rozmów z przedstawicielami rządu amerykańskiego, że przygotowywana jest już lista restrykcji wobec Polski na wypadek, gdyby ustawa weszła w życie

- poinformował Jarosław Gowin. 

Jakie restrykcje mogą czekać Polskę za "Lex TVN"?

O możliwych restrykcjach poinformowało również RMF. Po pierwsze Polacy mieliby nie otrzymać zaproszenia na grudniowy szczyt demokracji, organizowany przez prezydenta USA Joe Bidena. To byłby sygnał, że nasz kraj nie spełnia już części kryteriów demokratycznych.

RMF uważa też, że USA może zablokować sprzedaż do Polski 250 czołgów Abrams. Amerykanie planują zamrozić negocjacje transakcji wartej 23 mld zł.

Rozważane są też sankcje personalne. Prezydent, premier i prezes partii rządzącej mieliby otrzymać zakaz wjazdu na teren USA

Więcej o: