Podatek od Polaka. Zagraniczni przedsiębiorcy krytykują pomysł PiS

Polsko-zagraniczne spółki krytykują pomysł Ministerstwa Finansów dotyczący wprowadzenia regulacji nazwanej już "podatkiem od Polaka". W mediach pojawiła się informacja, że polski fiskus mógłby żądać podatku od zagranicznych spółek, które nie prowadzą działalności w naszym kraju.

Jak poinformowało RMF FM, Izby zrzeszone w działającej w Polsce International Group of Chambers of Commerce wysłały list do Ministerstwa Finansów, w którym przekonują m.in., że tzw. "podatek od Polaka" powinien obowiązywać tylko te zagraniczne spółki, w których osoba mieszkająca w Polsce ma udziały i to większościowe. Ponadto wskazują, że zamiar opodatkowania zagranicznych spółek polskim podatkiem CIT może stać w sprzeczności z obowiązującymi Polskę międzynarodowymi umowami. 

Zobacz wideo Szereg obietnic w Polskim Ładzie PiS-u. Kto za nie zapłaci?

"Regulacja ta mogłaby szkodzić tym mieszkańcom Polski, którzy nie uciekają z podatkami, ale robią karierę w zagranicznych firmach" - czytamy.

Fiskus opodatkuje firmy, które nie działają w Polsce? Polski Ład ma to umożliwiać

Jak pisaliśmy w Next.gazeta.pl, "Puls Biznesu" opublikował materiał o zmianach, które Polski Ład, nowy program PiS, ma wprowadzić w opodatkowaniu spółek. Wedle ekonomicznego dziennika polski fiskus miałby zyskać możliwość opodatkowania CIT-em spółek zagranicznych, takich, które nie prowadzą w Polsce żadnej działalności. Warunek? W zarządach musieliby zasiadać Polacy. Chodzi o osoby, które mieszkają w Polsce. 

Premier Mateusz MorawieckiGdzie się podziała dziura budżetowa? Może spaść do zera

Jak po zmianach przepisów miałaby wyglądać sytuacja takich zagranicznych podmiotów? W rozmowie z dziennikiem wyjaśniła to ekspertka. - Wyobraźmy sobie spółkę, która ma siedzibę w Paryżu i prowadzi działalność na terenie Francji i innych krajów Europy Zachodniej. Z Polską nie ma nic wspólnego oprócz np. członka zarządu, który jest Polakiem i mieszka na stałe w Polsce. Jeżeli ten pomysł wszedłby w życie, to do paryskiej spółki mógłby przyjść polski fiskus z pytaniem, dlaczego nie płaci podatku w Polsce - mówi Agnieszka Wnuk, współprzewodnicząca komitetu finansowo-podatkowego Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej.

Ministerstwo Finansów dementuje

Na publikację zareagował resort finansów. Na Twitterze pisze o błędnych informacjach "Pulsu Biznesu". "Polski Ład nie wprowadza nowych standardów uznawania zagranicznych spółek za polskich rezydentów podatkowych. Na gruncie obecnej ustawy o CIT za rezydenta można uznać spółkę zagraniczną, której miejscem bieżącego prowadzenia spraw jest terytorium Polski" - czytamy. 

Redakcja odpowiada na ten zarzut, twierdząc, że zapisy w planowanej ustawie mówią co innego. I swoje stanowisko wyrażone w pierwotnym materiale podtrzymuje. 

'Klasa średnia nie straci na zmianach podatkowych'. Sarnowski o Nowym Ładzie (zdjęcie ilustracyjne)Polski Ład. Rząd da przedsiębiorcom fory. Będzie boleć, ale nie tak jak miało

Według dziennika w całej sprawie chodzi o nowe zasady ustalania tzw. rezydencji podatkowej spółek.

"Projektowane przepisy wprowadzają domniemanie, że zagraniczna spółka posiada zarząd na terytorium Polski tylko z uwagi na fakt, że osoby zasiadające w jej władzach mają miejsce zamieszkania lub siedzibę w Polsce. Konsekwencją tego będzie konieczność płacenia podatku CIT w Polsce przez spółki zagraniczne, nawet gdy w ogóle nie działają w naszym kraju i nie osiągają tu żadnych dochodów. Do uznania ich za polskich podatników CIT wystarczy to, że w zarządzie czy radzie nadzorczej zasiadać będzie osoba mieszkająca w Polsce" - czytamy w publikacji.

Więcej o: