Gastronomia tylko z paszportem covidowym? Nie byłoby łatwo. Oto przykład dwóch restauracji z Warszawy

Polacy nie chcą kolejnego lockdownu gastronomii, ale są przeciwni szczepieniom i wprowadzeniu obostrzeń dla niezaszczepionych. Restauratorzy znaleźli się między młotem a kowadłem. Z jednej strony muszą chronić swoich gości i personel, z drugiej starają się nie zrażać do siebie klientów.
Zobacz wideo Jak czwarta fala może uderzyć w polską gospodarkę?

Wiele wskazuje na to, że scenariusz lockdownu gastronomii jesienią tego roku nie dojdzie do skutku. Nie oznacza to wcale, że pandemia odpuściła - wręcz przeciwnie. Wciąż potrzebne są rozwiązania na zatrzymanie rosnącej liczby zachorowań, a jednym z nich mogłoby być wprowadzenie ograniczeń dla tych, którzy nie zostali zaszczepieni lub nie są ozdrowieńcami. Osoby takie, podobnie jak w innych europejskich krajach, nie mogłyby korzystać z restauracji, chodzić do klubów, muzeów czy kin, bez przedstawienia wyniku negatywnego testu na COVID-19.

Przedsmakiem tego, jak mogłaby wyglądać rzeczywistość po wprowadzeniu tego typu obostrzeń jest dyskusja wokół dwóch stołecznych restauracji - Der Elefant i Lobster House.

Miejsce bezpieczne dla wszystkich

Właściciel warszawskiej restauracji Der Elefant Artur Jarczyński zapowiedział, że od 1 października lokal obsługiwać będzie jedynie osoby zaszczepione przeciwko koronawirusowi, ozdrowieńców oraz klientów posiadających negatywny wynik testu na COVID-19, zrobiony nie wcześniej niż 48 godzin przed wizytą. Jak argumentuje, chodzi mu o bezpieczeństwo zarówno obsługi jak i gości.

Watykan (zdjęcie ilustracyjne)Watykan. Wejście tylko z certyfikatem sanitarnym COVID-19. Nowe przepisy

- W wielu krajach w Europie od wchodzących do kina, restauracji, muzeum wymagany jest "paszport covidowy". Po powrocie z wakacji do kraju rozważałem bardzo poważnie, czy wprowadzić takie rozwiązanie. Chodzi o to, by dać możliwość wyboru osobom, dla których sprawy bezpieczeństwa są ważne, i które chcą się chronić przed zachorowaniem. Należę do osób, które konsekwentnie w przestrzeni zamkniętej zakładają maseczkę i powiem szczerze, że czuje się nie najlepiej, gdy jadąc windą jestem jedynym, który zakrywa usta, a inni to lekceważą. Chciałbym stworzyć miejsce, w którym spotkają się ludzie traktujący pandemię poważnie - mówi Artur Jarczyński.

Fala hejtu

Nie wszyscy jednak podzielają ten sposób myślenia. Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać. Profil restauracji na Facebooku został dosłownie zalany w większości nieprzychylnymi komentarzami osób negatywnie nastawionych do obostrzeń. Padają zarzuty o "nazistowskie zapędy", kilka osób potępia "sanitarną segregację", ktoś wykłada prawo konstytucyjne w 120 znakach, twierdząc, że działania Der Elefant są nielegalne. Nie brakuje wulgaryzmów pod adresem właściciela i gróźb działań prawnych.

.Stało się. W pierwszym powiecie w Polsce już mogłyby powrócić obostrzenia

Ci, którzy restauracji bronią mówią o "covidiotach", "śmiedzących dziadersach" oraz "foliarzach" (od charakterystycznych czapeczek z folii aluminiowej, które mają chronić zwolenników teorii spiskowych przed szkodliwym promieniowaniem).

Najdłuższe 800 metrów w historii?

Korzystając z sytuacji, oliwy do ognia dolała konkurencja. Oba lokale w linii prostej dzieli około 800 metrów. Od wtorku 21 września znalazły się jednak w dwóch różnych i bardzo oddalonych od siebie obozach.

- Jakby Was nie wpuścili z jakiegoś powodu do restauracji przy Pl. Bankowym, to serdecznie zapraszamy do nas na najlepsze owoce morza w Warszawie. Niestety sporo droższe… ale jakość kosztuje… - ogłosiła na Facebooku warszawska restauracja Lobster House.

"Żenada i słaba prowokacja", "siara totalna" - to tylko niektóre z epitetów jakie padają w dyskusji pod wpisem na profilu Lobster House. Nie brakuje zapowiedzi bojkotów.

- Piszę ten post tylko po to, żeby znajomi z FB wiedzieli, na co się narażają idąc do was. Ja już więcej nie wrócę - wyznaje jeden z komentujących.

Czy deklaracja restauracji jest jednocześnie gestem poparcia dla antyszczepionkowców?

- Jesteśmy jak najbardziej za szczepieniami, wszyscy pracownicy łącznie z właścicielami są zaszczepieni, ale nie jesteśmy za nakazami, które nic nie wnoszą. Osoby zaszczepione również przenoszą wirusa... Jesteśmy przeciw segregacji i jesteśmy przede wszystkim za poszanowaniem takich wartości jak wolność wyboru, tolerancja, prawo do decydowania o własnym ciele czy Konstytucja. Nie są to dla nas puste slogany w przeciwieństwie do osób, które komentują, a mają błyskawice, tęcze i inne wolnościowe hasła na swoim profilu - czytam w otrzymanym z Lobster House oświadczeniu.

W których krajach obowiązują paszporty covidowe w gastronomii? Jaki jest stosunek Polaków do tego typu obostrzeń? Co sądzą o nich sami restauratorzy? Więcej przeczytasz pod tym linkiem.

Artykuł został przygotowany przez redakcję miesięcznika "Food Service" i portalu Ouichef.pl.

Więcej informacji o branży gastronomicznej na stronie: www.ouichef.pl.

Więcej o: