Frankowicze znów płaczą nad ratami. Co dalej? Ekspert: Spodziewamy się wyraźnego spadku

- W momencie silnych obaw o kryzys energetyczny wspólna waluta jest na pierwszej linii ognia. W taki sposób ekspert Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl, wyjaśnia wysokie notowania franka szwajcarskiego. Wpływ na nie mają kłopoty, w które wpadło euro. Kiedy frankowicze odetchną z ulgą?

Frankowicze znów nie mają łatwego życia. Frank szwajcarski osiągnął w środę poziom 4,35 zł. Wysoki kurs utrzymuje się od tygodni, chociaż w ostatnich dniach nieco opadł - we wtorek waluta Helvetów osiągnęła poziom 4,38 zł. 

Zobacz wideo "Studio Biznes" o sytuacji na granicy z Białorusią

Ekspert o tym, kiedy kurs franka może zacząć trwale spadać

Co jest przyczyną wysokich notowań? Czytelnikom next.gazeta.pl sytuację wyjaśnił Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl

- Wodą na młyn franka jak zawsze są tarapaty euro. W momencie silnych obaw o kryzys energetyczny wspólna waluta jest na pierwszej linii ognia i jest jedną z najmniej atrakcyjnych reprezentantów gospodarek rozwiniętych. Koniunktura na Starym Kontynencie mocno hamuje. Żniwa zbierają między innymi zaburzenia w łańcuchach dostaw. Układ sił na rynku walutowym determinuje skłonność poszczególnych banków centralnych do podwyżek stóp procentowych - stwierdził w komentarzu udzielonym Gazeta.pl.

Więcej o kursach walut na stronie głównej Gazeta.pl

W naszych prognozach walutowych zakładamy, że frank będzie nadal mocny, ale między innymi znaczące interwencje Szwajcarskiego Banku Narodowego ograniczają jego wzrostowy potencjał. Spodziewamy się wyraźnego spadku kursu tej waluty (w kierunku 4,25 zł), ale głównym motorem będzie umocnienie złotego do euro
Frank traci do euro (i w rezultacie do złotego), gdy inwestorzy stawiają na to, że kryzysowa polityka pieniężna zostanie szybciej porzucona w Eurolandzie niż w Szwajcarii. W tej chwili sytuacja wygląda odwrotnie. Tak długo jak normalizacja polityki pieniężnej w strefie euro nie stanie się realną wizją, tak długo EUR/CHF pozostawać będzie na niskich pułapach i nie wykrystalizuje się trwały trend osłabienia franka

- dodaje.

Opustoszałe Tesco na KabatachOstateczny koniec Tesco na Kabatach, po 22 latach nastała cisza

Inflacja uderza również we franka? Ekspert wyjaśnia

Zdaniem Bartosza Sawickiego wymykanie się inflacji spod kontroli jest globalnym zjawiskiem, ale nie dotyczy Szwajcarii, gdzie dynamika cen dopiero w czwartym kwartale przekroczy 1 proc. rok do roku. 

Ekspert twierdzi też, że zimą silne okażą się te waluty, których banki centralne nie będą płynąć pod prąd coraz wyżej zawieszanej poprzeczce oczekiwań i wycenie wzrostu stóp procentowych. - Władze monetarne najważniejszych gospodarek rozwiniętych w różnym tempie zaczynają sposobić się do normalizacji. Pod tym względem Europejski Bank Centralny, pomimo najwyższej od dekady inflacji, plasuje się na szarym końcu. Okazuje się wręcz, że inwestorzy oczekują szybszych podwyżek stóp procentowych w Szwajcarii niż w strefie euro. Jeszcze niedawno taka kolejność była nie do pomyślenia - wskazuje.

Kursy walut (zdjęcie ilustracyjne)Kursy walut 03.11. Złoty odrabia straty [kurs dolara, funta, euro, franka]

Więcej o: