Inflacja galopuje. Co dalej? Belka o "ostrzejszych środkach". "Ludzie będą uciekać od złotego"

- Żeby to pohamować, nie wystarczy przeczekać, jak z falą pandemii. Trzeba działać ostrzejszymi środkami, czyli podnosząc stopy procentowe - mówił Marek Belka w Porannej Rozmowie Gazeta.pl

Gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl 15 listopada był Marek Belka, europoseł i były premier. Głównym tematem była sytuacja na polsko-białoruskiej granicy. Belka pełnił też od 2010 do 2016 roku funkcję prezesa Narodowego Banku Polskiego. Przypomnijmy: Główny Urząd Statystyczny podał w poniedziałek, że inflacja w październiku wyniosła 6,8 proc. Odczyt pokrywa się z tzw. szybkim szacunkiem, który GUS publikował kilkanaście dni temu. W porównaniu z wrześniem wzrost inflacji jest więc wyraźny.

W wywiadzie z Gazeta.pl Belka wypowiedział się również na temat inflacji, co można obejrzeć na nagraniu poniżej:

Zobacz wideo

Inflacja galopuje. Marek Belka spodziewa się ucieczki od złotego

Prowadzący rozmowę Łukasz Rogojsz spytał, czy z obecnym prezesem NBP Adamem Glapińskim portfele Polaków są bezpiecznie. 

Inflacja ma tendencję do przyśpieszania, taka jest jej natura. Mamy dzisiaj blisko 7-procentowy wskaźnik wzrostu cen. Najważniejsze, że w ostatnim miesiącu ceny wzrosły o 1 proc., tylko w ten jeden miesiąc. Jeżeli by w tym tempie inflacja dalej się nasilała w tym tempie, to mamy inflację dwucyfrową

- powiedział Marek Belka.

Więcej o finansach na stronie głównej Gazeta.pl 

Nieuchronny jest wzrost stóp procentowych. Nie zauważyliśmy momentu, kiedy inflacja importowana zaczęła nam się rozlewać po całej gospodarce. Myślę, że mamy już proces inflacyjny, czyli napędzające się płace, ceny itd. Żeby to pohamować, nie wystarczy przeczekać, jak z falą pandemii. Trzeba działać ostrzejszymi środkami, czyli podnosząc stopy procentowe

- przewiduje ekspert. I dodaje, że wyhamuje to budownictwo a może nawet działalność gospodarczą w ogóle. 

Ja się spodziewam, że ludzie będą uciekać od złotego do euro

- zamknął temat inflacji były prezes NBP.

Glapiński skrytykowany przez Belkę

Wcześniej Marek Belka skrytykował działania Adama Glapińskiego. Stwierdził, że NBP zaczął działać z dużym opóźnieniem w temacie inflacji. Ekspert wytłumaczył, że banki centralne powinny prowadzić politykę pieniężną za pomocą dwóch instrumentów. 

Za pomocą zmian stóp procentowych i ewentualnie zakupu aktywów, to jest tzw. luzowanie ilościowe. Ale z drugiej strony prowadzi się politykę pieniężną odpowiednią komunikacją, czyli gadaniem mówiąc krótki. Chodzi o to, żeby w tej komunikacji być wiarygodnym

- mówił Marek Belka. 

Adamowi Glapińskiemu dostało się właśnie za niespójną i nieprzewidywalną komunikację.

Właśnie chodzi o to, żeby nie zaskakiwać, co - zdaje się - jest ulubioną formułą działania pana prezesa Glapińskiego. Nie powinien zaskakiwać, tylko nakreślić ścieżkę działania na dłuższy czas i umacniać w ludziach przekonanie, że bank centralny wie, co robi i ma inflację pod kontrolą. Niestety dzisiaj jest już za późno

- krytykuje NBP Marek Belka. 

Więcej o: