Słowackie media opisują incydent, do którego doszło w sklepie jednej z sieci supermarketów. Kilkanaście dni temu policja podjęła interwencję wobec kilku mężczyzn. Nie mieli założonych maseczek i nie reagowali na prośby personelu. Mieli też znieważyć wezwanych na miejsce funkcjonariuszy, którzy próbowali wyegzekwować przepisy wprowadzone w związku z epidemią COVID-19 - podaje serwis Sme.sk.
Więcej informacji o epidemii koronawirusa na stronie głównej Gazeta.pl
Na skutek interwencji zatrzymano trzy osoby. Rannych zostało dwóch policjantów, a także jeden z zatrzymanych. Wszyscy uzyskali pomoc w szpitalu.
Sprawę skomentował słowacki główny komendant policji Štefan Hamran. "Jak już zapowiadałem w przeszłości, działaniach mających na celu ochronę życia, zdrowia i mienia obywateli policja będzie bezkompromisowa. Niedopuszczalne jest, że część naszych obywateli, którzy mają zastrzeżenia co do stosowania środków ochrony mających ograniczyć zagrożenie, nie przestrzegają zasad" - stwierdził.
Wcześniej incydent skomentował też słowacki minister spraw wewnętrznych Roman Mikulec. "Całkowicie potępiam zachowanie osób, które przychodzą do sklepu i nie stosują się do środków, które są zgodne z prawem" - stwierdził.
Losem zatrzymanych zajął się słowacki sąd. Wszyscy mogą odpowiadać za swoje czyny z wolnej stopy. Jeden z mężczyzn wydał jednak oświadczenie, w którym stwierdził, że "nie podlega słowackiemu prawu".
Jak wyjaśniają media, podobnych incydentów jest więcej. Zdaniem słowackiej prokuratury i policji przeciwnicy obostrzeń i szczepionek mają umawiać się na tego typu protesty z wykorzystaniem mediów społecznościowych.
Słowacki parlament przyjął w piątek projekt zmian w kilku ustawach, pozwalający na uzależnienie dostępu pracowników do przedsiębiorstw od certyfikatów covidowych. Zmieniony pakiet ustaw, nazwany "Lex Korona" musi jeszcze podpisać prezydent Słowacji Zuzanna Caputová.
Większe restrykcje spowodowane epidemią koronawirusa wprowadziła też Austria. Od poniedziałku 15 obowiązuje listopada lockdown dla osób, które nie są w pełni zaszczepieni przeciwko COVID-19. O decyzji tej poinformował kanclerz Alexander Schallenberg.