Polski Ład uderza w polskie samorządy z kolejnej strony. 14 miast pod baczną obserwacją

Polski Ład, który od początku 2022 r. uderzy w finanse samorządów, sprawił, że amerykańska agencja ratingowa Fitch wpisała 14 polskich miast na listę obserwacyjną ze wskazaniem negatywnym. To pierwszy krok dla obniżki ich ratingów, co oznaczałoby wyższe koszty zadłużania się.
Zobacz wideo Jaki jest stan finansów publicznych? Dudek: Wisimy na włosku wiarygodności Eurostatu

Polski Ład w zakresie reformy podatku PIT wejdzie w życie od początku 2022 r. Jego konsekwencją ma być, według wyliczeń rządu, spadek obciążeń z tytułu tego podatku (czyli przy takim samym wynagrodzeniu brutto płaca na rękę będzie wyższa) dla około dwóch trzecich podatników. Ok. 10 proc. podatników PIT na zmianach ma stracić, dla reszty mają być one neutralne.

Problem tylko w tym, że zmiany uderzą w finanse samorządów - w dużej mierze opierają się one wszak na wpływach z podatku PIT. Związek Miast Polskich podliczył, że w perspektywie najbliższych dziesięciu lat samorządy stracą 206 mld zł. Rząd wprawdzie zapowiada wsparcie dla samorządów, ale według ZMP będzie ono dalece niewystarczające - ma sięgnąć ok. 48 mld zł.

  • Więcej o Polski Ładzie przeczytaj na Gazeta.pl

Tadeusz Rydzyk i znaczek upamiętniający 30-lecie powstania radia Maryja30. urodziny Radia Maryja. Poczta Polska wyemitowała znaczek i kopertę

Polski Ład wpycha samorządy w ryzyko obniżki ratingów

Tymczasem na czternaście miast w Polsce padł kolejny blady strach. Agencja ratingowa Fitch poinformował, że umieszcza ich międzynarodowe długoterminowe ratingi na liście obserwacyjnej ze wskazaniem negatywnym. Powód? Właśnie Polski Ład. Na liście znalazły się miasta: Białystok, Bydgoszcz, Chorzów, Częstochowa, Gdańsk, Gliwice, Katowice, Opole, Płock, Rybnik, Szczecin, Warszawa i Zabrze oraz gmina Ostrów Wielkopolski.

Agencja Fitch widzi, że reforma podatkowa negatywnie wpłynie na sytuację finansową samorządów. Możliwe, że w większym stopniu będą musiały finansować się wobec tego długiem. A to sprawi, że ich "zdolność kredytowa" w oczach inwestorów i kredytobiorców będzie się osłabiać. Żeby zdobyć wówczas finansowanie, będą musiały mocniej kusić dobrymi warunkami m.in. emitowanych obligacji. Słowem - dla samorządów pożyczanie będzie jeszcze droższe.

Gwoli uściślenia - Fitch na razie nie obniżył wymienionym miastom ratingu. Umieszczenie na liście obserwacyjnej ze wskazaniem negatywnym to jednak pierwszy krok, aby do tego doszło. Agencja uważnie obserwuje rozwój sytuacji.

Umieszczenie ratingów na liście obserwacyjnej ze wskazaniem negatywnym odzwierciedla naszą niepewność co do możliwego wpływu reformy fiskalnej "Polski Ład" na profile finansowe ocenianych przez nas gmin. W wyniku wprowadzonej reformy znacznie zmniejszone zostaną dochody operacyjne w porównaniu do sytuacji, gdyby reforma nie została wprowadzona. Reforma wpływa na dochody JST z tytułu udziału w PIT. PIT stanowił średnio ponad 25 proc. dochodów ogółem gmin ocenianych przez Fitch. Naszym zdaniem, przewidziane w znowelizowanej ustawie o dochodach JST rozwiązania będą niewystarczające, by w pełni skompensować spodziewany spadek dochodów z tytułu udziału w dochodach z PIT. Gminy będą zmuszone do podjęcia działań zapobiegawczych, w postaci podnoszenia podatków i opłat lokalnych oraz ograniczania wydatków bieżących, aby zrównoważyć ubytek dochodów

- pisze Fitch w komunikacie. Agencja ostrzega, że "jeżeli ubytek w dochodach podatkowych nie zostanie wystarczająco skompensowany" podjętymi przez samorządy działaniami, to spowoduje to "spadek nadwyżek operacyjnych oraz zwiększy zapotrzebowanie jednostek samorządu terytorialnego na finansowanie długiem". A to grozi decyzją o obniżeniu ratingów.

Z drugiej strony, Fitch zdejmie wspomniane samorządy z listy obserwacyjnej ze wskazaniem negatywnym i potwierdzi dotychczasowe ratingi, jeśli skutki Polskiego Ładu - w wyniku wszystkich wdrożonych działań zmierzających do przeciwdziałania ubytkowi dochodów z PIT - "okażą się neutralne dla zdolności do obsługi długu". 

Reklama Polskiego Ładu na autobusieWarszawa nie zgodziła się reklamować Polskiego Ładu. "Wprowadza w błąd"

Więcej o: