Prezes zarządu PKN Orlen Daniel Obajtek powiedział we wtorek (7 grudnia) podczas konferencji prasowej, że atom jest przyszłością Polski. Wyjaśnił, że celem spółki Orlen Synthos Green Energy będzie wdrażanie technologii małych reaktorów jądrowych, pozyskanie technologii reaktorów trzeciej i czwartej generacji, szczególnie reaktora BWRX-300 GE Hitachi Nuclear Energy i realizowanie procesu inwestycyjnego. Głównym zadaniem będzie produkcja energii elektrycznej i ciepła do celów własnych, komercyjnych i komunalnych.
Orlen Synthos Green Energy zostanie utworzona przez PKN Orlen oraz Synthos Green Energy, spółkę kontrolowaną przez miliardera Michała Sołowowa.
- Energetyka jądrowa będzie jednym z najtańszych źródeł wytwarzania energii. Liczymy, że pierwszy reaktor powstanie w naszym kraju do 2030 roku. Jest już podpisany list intencyjny w sprawie ustalenia warunków dostaw pierwszych reaktorów do Polski. Inwestycja w mikro i małe reaktory jądrowe pozwoli na dalszy intensywny rozwój całej grupy Orlen i pomoże zdecydowanie zredukować nasze emisje dwutlenku węgla - powiedział Daniel Obajtek.
Prezes zarządu PKN Orlen zaznaczył, że przyspieszenie wdrożenia małych reaktorów jądrowych pozwoli na budowę niskoemisyjnego i innowacyjnego segmentu energetyki. - Naszym priorytetem jest wykorzystanie potencjału polskiej gospodarki i krajowych dostawców. Ważne jest dla nas, żeby inwestycje w reaktory modułowe odbyły się przy 50-procentowym udziale polskich firm - dodał.
Przeczytaj więcej informacji o inflacji na stronie głównej Gazeta.pl
Budowa reaktora BWRX-300 zajmuje tylko ok. 1/3 czasu potrzebnego na budowę tradycyjnej dużej elektrowni jądrowej. Dodatkowo koszty budowy są o ok. 30 proc. niższe za każdy MW w porównaniu z konwencjonalnymi projektami atomowymi. Mały reaktor o mocy ok. 300 MWe jest w stanie rocznie wytworzyć energię potrzebną do zasilania ok. 150-tysięcznego miasta, a więc wielkości np. Zielonej Góry - czytamy w komunikacie PKN Orlen.
Wyjaśniono, że szacowany koszt produkcji 1 MWh energii elektrycznej będzie docelowo o około 30 proc. niższy niż w przypadku energii z gazu. "Co równie ważne, pojedynczy reaktor modułowy o mocy około 300 MWe może zapobiec emisji od 0,3 do 2,0 mln ton dwutlenku węgla rocznie, w zależności od rodzaju zastępowanego paliwa (np. węgla kamiennego lub brunatnego)" - podkreślono.