Wszystko w górę - raty, opłaty i ceny w sklepach. "Powinniśmy się obawiać wzrostu kosztów ogrzewania"

Wielu Polaków czeka cenowa kumulacja. W 2022 r. inflacja wciąż będzie wysoka, a do tego wzrosną raty kredytów hipotecznych. - Pierwsza połowa przyszłego roku będzie rzeczywiście trudna - mówi Jakub Sawulski z Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Ekspert zwraca szczególną uwagę na cenę ogrzania mieszkań i domów.

Rada Polityki Pieniężnej w tym tygodniu podniosła stopy procentowe - trzeci miesiąc z rzędu, tym razem od 50 punktów bazowych. Tym samym główna stopa wzrosła do 1,75 proc. i przekroczyła już poziom sprzed pandemii. A to jeszcze nie koniec, bo ekonomiści spodziewają się kolejnych podwyżek, które mogą doprowadzić stopę do 3 proc. 

Stopy procentowe w górę, raty kredytów hipotecznych też

Wyższe stopy oznaczają wyższe miesięczne raty kredytów hipotecznych. Aktywnych umów o kredyty mieszkaniowe mamy 2,5 mln - tyle gospodarstw domowych je spłaca, co znaczy, że hipoteka to temat ważny dla kilku milionów Polaków. Część z nich na zaciągnięcie kredytu zdecydowała się już w czasie pandemii, kiedy RPP ścięła stopy procentowe do rekordowo niskiego poziomu 0,1 proc. Niskie raty mogły kusić, do tego czujność mógł też uśpić w pewnym sensie fakt, że przez pięć lat stopy niemal się nie zmieniały i były utrzymywane na także poziomie 1,5 proc. (od marca 2015 do marca 2020 roku). Ryzyko stopy procentowej to ważny aspekt, który trzeba wziąć pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o zadłużeniu się w banku na czasem 20 i więcej lat. Teraz, w wyniku cyklu trzech podwyżek stóp, raty kredytów wzrosną nawet o kilkaset złotych. 

Do tego inflacja jest najwyższa od dwóch dekad. Ceny w listopadzie wzrosły o 7,7 proc. rok do roku, a szczyt zapewne dopiero przed nami. Od przyszłego roku należy się spodziewać wyższych rachunków m.in. za prąd i gaz. Nieco obniżyć je pomoże rządowa tarcza antyinflacyjna. Ale nie zniweluje całości podwyżek.

Więcej artykułów na tematy gospodarcze na stronie głównej Gazeta.pl. 

- Ta tarcza, czyli czasowa obniżka podatku VAT i akcyzy daje, około 90 zł oszczędności w ciągu roku - wyliczał niedawno w rozmowie z Next.gazeta.pl Paweł Czyżak, kierownik programu Energia i Klimat think tanku Instrat. Według niego, w przyszłym roku przeciętne gospodarstwo domowe zapłaci przynajmniej 264 zł więcej w rachunkach za prąd - i te wyliczenia uwzględniają już wpływ tarczy. 

Ceny uprawnień do emisji CO2 na rekordach.Ceny uprawnień do emisji CO2 pobiły rekord. Co z rachunkami za prąd?

W górę pójdą też stawki podatków i opłat lokalnych, w tym podatki od nieruchomości - jak zauważa Oskar Sękowski z HRE Investments, zdecydowały się na to niemal wszystkie rady gmin w największych miastach w Polsce. 

Pierwsza połowa przyszłego roku będzie rzeczywiście trudna, dlatego, że wiele kosztów nam wzrośnie. To, czego powinniśmy się obawiać, to wzrost kosztów ogrzewania. Ci, którzy mają ogrzewanie gazowe, ci, którzy mają ogrzewanie z sieci w blokach, [dla nich] te koszty mogą istotnie wzrosnąć

- zauważał Jakub Sawulski z Polskiego Instytutu Ekonomicznego w programie Q&A Gazeta.pl. To może jego zdaniem skłonić wielu do ubiegania się o podwyżkę wynagrodzenia. A to z kolei może doprowadzić do bardzo niebezpiecznego sprzężenia w gospodarce: 

Zobacz wideo Ekspert PIE: Nakręca się spirala cenowo-płacowa

Jak bardzo stopy procentowe mogą jeszcze wzrosnąć? Kiedy inflacja spowolni? Co z oprocentowaniem lokat w bankach? Całą rozmowę z ekspertem można obejrzeć pod tym linkiem. 

Więcej o: