Donald Tusk odwiedził piekarzy. "Mąka podrożała z 1200 zł do 2000 zł za tonę, gaz o 300 proc."

- Albo chleb będzie droższy, albo ludzie musieliby stracić pracę - powiedział na konferencji prasowej zorganizowanej w piekarni Donald Tusk, przewodniczący Platformy Obywatelskiej. Wskazał też, że właściciel lokalu za gaz płacił 5000 zł, a dziś płaci 20 tys. zł miesięcznie. - Co takiego się stało, że trzeba dzisiaj dla PGNiG gwarantować 60 miliardów złotych, a mimo to te podwyżki są nadal tak druzgocące - pytał Tusk.

Donald Tusk we wczesnych godzinach rannych zorganizował konferencję prasową w niewielkiej, zatrudniającej 13 osób piekarni mieszczącej się w Kościanie (Wielkopolska). Przewodniczący Platformy Obywatelskiej podkreślał, jak bardzo wzrosły koszty tego typu zakładów.

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Donald Tusk pyta o ceny gazu. "Podwyżki najwyższe w Europie"

- Staramy się odcyfrować tę zagadkę, co takiego się dzieje, że w Polsce te podwyżki cen gazu są właściwie najwyższe w Europie. Tutaj jest zbyt dużo ponurych tajemnic - stwierdził. Rozmawialiśmy głównie o cenach gazu, bo wiecie państwo, co to może oznaczać dla takiego zakładu, takiej piekarni jak ta.

2022 New Year's Eve Times Square PerformancesSylwester z omikronem w tle. Tak świat przywitał Nowy Rok [GALERIA]

Zdaniem Tuska wysokie ceny gazu wymagają wyjaśnień. - To, co jest istotą problemu, to ujawnienie całej prawdy o tym, co robi PGNIG z tymi pieniędzmi. Czy jest prawdą to, że zagrali niczym w kasynie, grali na rynkach finansowych i stracili na tym miliardy złotych? Czy za to musimy zapłacić? - pytał Tusk. 

Stwierdził też, że "z punktu widzenia rządzących statystyki, programy, hasła, można w ubrać ładne słowa, ale rzeczywistość jest wyjątkowo ponura z punktu widzenia tych, którzy naprawdę ciężko pracują".

- Albo chleb będzie droższy, albo ludzie musieliby stracić pracę. Mój dzisiejszy gospodarz powiedział, że nie wyobraża sobie, żeby ktoś miał stracić pracę. I bardzo nie chciałby, żeby chleb przestał być dostępny np.  dla najbiedniejszych. - Stwierdził Tusk. - W tej piekarni płacono miesięcznie 5 tys. zł a teraz pan Robert [właściciel - red.] pokazał mi rachunek na 20 tysięcy - wyliczał Tusk. 

Tusk w piekarni: Mąka kosztowała w sierpniu 1200 zł, teraz 2000 zł/t

Te same wątpliwości Donald Tusk podniósł wobec cen surowców. Wyjaśnił, że właściciel piekarni w sierpniu płacił 1200 złotych za tonę mąki. - A teraz płaci ponad 2000 złotych. Gaz to jest mniej więcej 300 procent więcej. W złotówkach to oznacza absolutny dramat - powiedział polityk.

Zaapelował też do rządzących "i odpowiedzialnych za politykę gazową" o "uczciwą informację". - Co takiego się stało, że trzeba dzisiaj dla PGNiG gwarantować 60 miliardów złotych, a mimo to te podwyżki są nadal tak druzgocące - stwierdził. 

.Jak spartolono Polski Ład. Grzechy główne "historycznej obniżki podatków" [WYKRES DNIA]

Zobacz wideo Czy kwestia obowiązkowych szczepień zyska poparcie w Parlamencie? Pytamy wicemarszałka Kamińskiego
Więcej o: