Marlena Maląg, ministerka pracy, potwierdziła, że wysoka inflacja może sprawić, że wskaźnik waloryzacji może różnić się od pierwotnie zakładanego. W ustawie budżetowej przewidziano bowiem, że waloryzacja emerytury wyniesie w tym roku 4,89 proc. Te dane mogą być jednak nieaktualne.
Jak wyjaśniła szefowa resortu pracy "waloryzacja idzie w kierunku 6 proc.". - Waloryzacja rent i emerytur będzie się odbywała od tej kwoty, na której - dzięki Polskiemu Ładowi - emeryci skorzystają. Prawdziwy wskaźnik podam w rozporządzeniu. Myślę, że po 7 lutego będziemy znali dokładne dane i wtedy w przestrzeni publicznej podamy informacje - stwierdziła Maląg.
Gdyby waloryzacja osiągnęła poziom przyjęty pierwotnie przez budżet, minimalna emerytura wzrosłaby o nieco ponad 61 zł i wyniosła ponad 1300 zł. Wiele wskazuje jednak na to, że skala wzrostu będzie wyższa.
Stanowisko Ministerstwa Pracy pokrywa się z zeszłoroczną prognozą eksperta Instytutu Emerytalnego. Oskar Sobolewski w rozmowie z Gazeta.pl, stwierdził bowiem, że tegoroczna waloryzacja powinna osiągnąć właśnie poziom 6 proc. - Biorąc pod uwagę inflację od stycznia do listopada, przewiduję, że wyniesie 6,15 proc., ale nie wiadomo jeszcze, co wydarzy się w grudniu - stwierdził w rozmowie z next.gazeta.pl - stwierdził.
Jego zdaniem inflacja, która podniesie wartość świadczeń, będzie też powodem realnego spadku siły nabywczej emerytur. - Zgadzam się z ekonomistami, którzy przewidują, że inflacja nie będzie spadać szybko. Jeśli wyhamuje, to może po pierwszej połowie przyszłego roku. Na sytuację emerytów pozytywnie to nie wpłynie, bo ceny do tego czasu będą już wysokie - żywność, energia, paliwo, leki. Nie wyobrażam sobie, by te towary potaniały, w najlepszym razie po prostu przestaną drożeć - stwierdził Oskar Sobolewski z instytutu emerytalnego.
Świadczenia emerytów od początku roku 2021 już wzrosły - chodzi jednak przede wszystkim o osoby otrzymujące najniższe świadczenia. Z uwagi na zmiany podatkowe, które wprowadził Polski Ład, seniorzy z niskimi świadczeniami mogli zyskać nawet 200-300 zł miesięcznie. Waloryzacja to kolejna szansa na zwiększenie uposażeń.
Warto przy tej okazji podkreślić, że w odróżnieniu od zeszłego roku - pomimo jednoznacznych deklaracji Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS - seniorzy nie otrzymają w tym roku "czternastki".