Jarosław Kaczyński ostro o Polskim Ładzie. "Są potrzebne decyzje o charakterze politycznym"

Jarosław Kaczyński znów skomentował zamieszanie wokół Polskiego Ładu. Zmienił jednak narrację i wprost powiedział o błędach przy tworzeniu przepisów. Prezes PiS stwierdził, że konieczne będą także zmiany personalne - to sugeruje, że może dojść do dymisji.

Polski Ład wszedł w życie z początkiem 2022 roku, ale partia rządząca nie przewidziała całego zamieszania wokół reformy. Pierwsze wypłaty m.in. dla nauczycieli i mundurowych były niższe, mimo że PiS przedstawiał zmiany w odwrotnym świetle.

Za błędy mogą zapłacić politycy odpowiedzialni za Polski Ład, bo jak zapowiedział w rozmowie z PAP Jarosław Kaczyński "są potrzebne decyzje o charakterze politycznym, w tym personalne". Za reformę odpowiadało Ministerstwo Finansów pod kierownictwem Tadeusza Kościńskiego, a przepisy mieli opracowywać wiceministrowie Jan Sarnowski oraz Piotr Patkowski. 

Zobacz wideo Kotecki z RPP: To jest bardzo zły moment na wprowadzenie Polskiego Ładu

Jarosław Kaczyński ocenia Polski Ład

Prezes PiS przyznał, że wprowadzenie Polskiego Ładu było źle przeprowadzone. 

Nie dziwię się, że pojawiła się krytyka tego, co wydarzyło się z częścią pierwszych wypłat, bo tu mamy do czynienia z czymś, co trzeba naprawić i co jest bolesne. Stało się coś więcej niż niewłaściwego

- przyznał Jarosław Kaczyński. Zasugerował też niekompetencję członków rządu i jego własnej partii.

Więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl 

Przypuszczam, że ci, którzy to przygotowywali na poziomie politycznym, półpolitycznym, niezupełnie zapanowali nad tym, co jest im podległe i tam, być może, zadziałał brak dostatecznych kwalifikacji, być może także i brak dobrej woli

- powiedział polityk. Kaczyński dodał, że "potrzebna jest radykalna naprawa".

Jarosław Kaczyński zmienia narrację 

Pierwszy raz o Polskim Ładzie prezes PiS wypowiadał się nieco tydzień po jego wprowadzeniu. Wówczas ocenił, że reforma nie miała szczęścia i została natychmiastowo zaatakowana przez opozycję

Już wtedy jednak polityk przyznał, że atak wyszedł również z wewnątrz, co uwiarygadniało krytykę zewnętrzną. - Wszystko to się wzajemnie nakręcało. To był bardzo dobry i prorozwojowy plan, nie idealny, bo po drodze były potrzebne korekty i zmiany, ale w sumie bardzo potrzebny - podsumował.

Więcej o: