Inflacja w styczniu 2022 r. wyniosła 9,2 proc. licząc rok do roku - podał we wtorek Główny Urząd Statystyczny. To najwyższy odczyt od listopada 2000 r. (wówczas było to 9,3 proc.). Dla porównania, jeszcze w ub.r. inflacja roczna wynosiła 8,6 proc. Z danych GUS wynika, że w styczniu 2022 r. ceny żywności i napojów bezalkoholowych poszły w górę o 9,4 proc., koszty utrzymania mieszkania o 12 proc. (a samej energii o ponad 18 proc.), zaś paliw o niemal 24 proc.
Premier Mateusz Morawiecki od dawna powtarza, że drożyzna w Polsce to nie jest wina rządu, ale przede wszystkim polityki Rosji, decyzji Komisji Europejskiej, skutek uboczny COVID-19, a także efekt działań opozycji, a precyzyjniej Donalda Tuska. - Nasza #TarczaAntyinflacyjna ma chronić Polaków przed inflacją, która ma wiele przyczyn, a jej źródła znajdują się przede wszystkim zagranicą - pisał w grudniu na Facebooku premier. Później wielokrotnie mówił, że wysokie ceny to efekt decyzji podjętych jeszcze za czasów rządów opozycji.
Sławomir Dudek od dawna dał się poznać jako ostry recenzent polityki gospodarczej rządu. Tym razem postanowi zmierzyć się z inflacyjną retoryką premiera. Główny ekonomista FOR w ostrych słowach mówi o "kłamstwach inflacyjnych". - Inflacja w Polsce była wysoka przed pandemią, ceny dóbr i usług bez energii, gazu, paliw, żywności wzrosły w Polsce 2,5 razy więcej niż w strefie euro - wyjaśniał w środowym "Studiu Biznes". Ekonomista FOR odniósł się także do tzw. kampanii żarówkowej, która kosztowała aż 12 milionów złotych.
Posłuchaj fragmentu programu i wszystkich argumentów Sławomira Dudka.