Złoty znowu koszmarnie się osłabia. Interwencja NBP pomogła tylko na chwilę

Euro po 4,80 zł, dolar po 4,34 zł, frank po 4,72 zł - takie kursy najważniejszych walut widzimy w środowe przedpołudnie. Złoty stracił od rana po ok. 6-8 groszy. Polska waluta jest już słabsza niż we wtorek w momencie, gdy Narodowy Bank Polski zdecydował się na interwencję walutową.
.
atooq / [Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl]

Złoty zalicza kolejny fatalny dzień. Od środowego poranka osłabił się wobec najważniejszych walut już o ok. 6 groszy. Stan na godzinę 11:05 to euro po 4,80 zł, dolar po 4,34 zł, frank po 4,72 zł. A były już momenty, gdy cena tych walut była jeszcze o 1-2 grosze wyższa.

KURS EUR/PLN

embed

KURS USD/PLN

embed
Dzisiejszy poranek przynosi dalszą deprecjację polskiej waluty, ale ten sam "efekt" widzimy na czeskiej koronie czy na forincie. Widać wyraźnie, iż inwestorzy zwiększają awersję do ryzyka w odniesieniu do całego regionu w związku z rozwojem dramatycznej sytuacji na Ukrainie. Nie widząc finału działań wojennych, coraz większą determinację oraz kompletne odrealnienie i brutalność rosyjskich najeźdźców nie wiadomo do czego jeszcze mogą się posunąć. Rynek zwiększa premię za ryzyko materializacji czarniejszych scenariuszy, stąd dość paniczne wyjście z walut całego regionu, które na ten moment wydaje się trudne do opanowania

- ocenia Jacek Rzeźniczek z portalu stooq.pl.

Zobacz wideo Rosjanie „nieszczęśliwi" z powodu spadku wartości rubla. Społeczeństwo odczuje sankcje?

Złoty na huśtawce

Złoty tylko od połowy lutego osłabił się wobec franka o blisko 45 gr, wobec dolara o ok. 40 gr, a wobec euro o ok. 30 gr. 

Szczególnie dramatyczne straty złoty notował we wtorek 1 marca, gdy w ciągu dnia tracił już nawet ponad 10 gr wobec najważniejszych walut. Wówczas do akcji wkroczył Narodowy Bank Polski, który dokonał interwencji walutowej.

"W dniu dzisiejszym NBP dokonał sprzedaży pewnej ilości walut obcych za złote" - poinformował we wtorek polski bank centralny. We wcześniejszym komunikacie zapewniał z kolei, że posiada "adekwatny poziom rezerw walutowych oraz dysponuje odpowiednim zestawem instrumentów, aby przeciwdziałać negatywnym tendencjom na rynku finansowym i walutowym".

Obserwowana w ostatnich dniach deprecjacja złotego nie jest spójna z fundamentami polskiej gospodarki, ani też z kierunkiem prowadzonej polityki pieniężnej NBP (...) NBP jest gotów w każdej chwili reagować na nadmierne wahania kursu złotego, które mogłyby zakłócić sprawne funkcjonowanie rynku walutowego, finansowego lub też negatywnie wpływać na stabilność finansową czy skuteczność realizowanej przez NBP polityki pieniężnej

- napisał we wtorek 1 marca NBP.

Jak ocenia Wojciech Stępień, ekonomista banku BNP Paribas, wtorkowa interwencja NBP szła w dobrym kierunku, ale sprzedaż rezerw walutowych nie jest wystarczająca. Zdaniem ekonomisty, potrzebne jest bardziej systemowe rozwiązanie obejmujące środki unijne. Chodzi o to, aby rząd wymieniał środki napływające z Unii do Polski na wolnym rynku, a nie poprzez Narodowy Bank Polski. Byłoby to działanie umacniające złotego. Taką możliwość prezes polskiego banku centralnego Adam Glapiński zasygnalizował podczas konferencji prasowej 9 lutego br.

***

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule. 

Więcej o: