Narodowy Bank Polski ponownie interweniował na rynku walutowym w celu umocnienia złotego. "W dniu dzisiejszym NBP dokonał sprzedaży pewnej ilości walut obcych za złote" - czytamy w oficjalnym komunikacie.
Środowa interwencja Narodowego Banku Polskiego jest kolejnym krokiem podjętym celu umocnienia złotego. Dzień wcześniej bank centralny zdecydował się na dwa kroki. Najpierw dokonał tzw. interwencji słownej, a później faktycznej - poprzez wymianę walut na rynku.
Polska waluta traci na skutek niepewności związanej z wojną w Ukrainie. Chwilę po południu w środę euro kosztowało na rynku międzybankowym 4,83 zł, dolar 4,35 zł, a frank szwajcarski zdrożał do 4,74.
W kolejnych godzinach złoty nieco się umocnił. W momencie pisania tego tekstu za jedno euro trzeba płacić 4,76 zł, jednego dolara 4,29 zł, a szwajcarska waluta staniała do 4,65 zł.
Jacek Rzeźniczek z portalu stooq.pl wyjaśnia, że kurs złotego odzwierciedla decyzje inwestorów, którzy "zwiększają awersję do ryzyka" w odniesieniu do całego regionu. Powodem jest oczywiście dramatyczna sytuacja w Ukrainie. - Nie widząc finału działań wojennych, coraz większą determinację oraz kompletne odrealnienie i brutalność rosyjskich najeźdźców nie wiadomo do czego jeszcze mogą się posunąć. Rynek zwiększa premię za ryzyko materializacji czarniejszych scenariuszy, stąd dość paniczne wyjście z walut całego regionu, które na ten moment wydają się trudne do opanowania - wyjaśnia ekspert.
O wojnie w Ukrainie i sankcjach na Rosję przeczytaj na stronie głównej Gazeta.pl
Wojciech Stępień, ekonomista banku BNP Paribas, uważa, że sama tylko sprzedaż rezerw walutowych nie jest wystarczająca. Zdaniem ekonomisty środki napływające z Unii do Polski rząd powinien wymieniać na wolnym rynku, a nie poprzez Narodowy Bank Polski.
Rząd podjął decyzję, by waluty sprzedawać właśnie w ten sposób. "Ministerstwo Finansów informuje, że środki walutowe znajdujące się w jego dyspozycji będą wymieniane przede wszystkim na rynku walutowym w odpowiedniej skali. Wymiana tych środków w NBP będzie miała charakter uzupełniający" - czytamy w środowym komunikacie resortu finansów.
Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.