Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", pracownik powinien wykonać polecenia szefa, jednak "jeśli firma chce uniknąć problemów, w tym także ewentualnych przegranych przed sądem pracy - powinna działać elastycznie i brać pod uwagę wiele czynników, w tym narodowość zatrudnionych odmawiających wykonania konkretnych poleceń".
Zgodnie z prawem jednym z podstawowych obowiązków pracownika jest sumienne i staranne wykonywanie obowiązków i poleceń przełożonych. Jeśli np. odmawia on wykonania powierzonego mu zadania, musi liczyć się z konsekwencjami, w tym ze zwolnieniem. Są jednak dwa przypadki - związane z przestrzeganiem prawa i zasadami bezpieczeństwa - kiedy można odmówić wykonania obowiązków.
Artykuł 100 Kodeksu pracy wskazuje, że odmówić wykonania polecenia można wówczas, gdy jego realizacja jest niezgodna z prawem. Można to zrobić w sytuacji, gdy np. załadunek towarów wiązałby się z naruszeniem sankcji nałożonych na Rosję po inwazji na Ukrainę.
- Pracownik może w takiej sytuacji wskazać, że nie chce uczestniczyć w takim działaniu i np. nie rozliczy faktury, nie wypełni listu przewozowego, nie załaduje towaru itp. Jednocześnie trzeba przypomnieć, że zatrudniony nie może ponosić negatywnych konsekwencji w związku z odmową wykonania polecenia niezgodnego z prawem - wyjaśnia w rozmowie z dziennikiem dr Maciej Chakowski, partner zarządzający w kancelarii C&C Chakowski & Ciszek.
A co z przewozem towarów przez zawodowych kierowców? - Jest oczywiste, że nie można wymagać od pracownika, aby obecnie udał się do Ukrainy. W Rosji i Białorusi nie toczą się obecnie działania wojenne, a Polska nie jest w formalnym konflikcie z tymi państwami. Na ten moment nie ma więc powodów do odmowy wykonania obowiązku służbowego - wyjaśnia Grzegorz Orłowski, radca prawny z kancelarii Orłowski Patulski Walczak.
Pracownik zwolniony po niewykonaniu obowiązków mógłby dochodzić swoich praw w sądzie pracy. Sąd oceni wówczas winę z perspektywy motywacji, która miała wpływ na działania pracownika. - Jeśli to pracownik Ukrainiec odmówiłby polecenia związanego z działalnością firmy w Rosji, to szanse pracodawcy na przegraną w sądzie są znacznie wyższe - dodaje prawnik.