Środa może być dniem ważnym zarówno dla Rosji jak i rynków finansowych. Możliwe bowiem, że właśnie dziś dojdzie do tzw. technicznego bankructwa kraju. 100 mln dolarów należności, jakie kraj powinien, zgodnie z ustalonym wcześniej harmonogramem, oddać wierzycielom, może ostatecznie do nich nie trafić.
Anton Siłuanow, rosyjski minister finansów, nie wyklucza, że Rosja odda swój dług w rublach. Tyle tylko, że zdaniem ekspertów w praktyce oznaczałoby to niewypłacalność kraju.
Na czym polega bankructwo kraju, jakie są jego konsekwencje i czy Rosja faktycznie może zbankrutować już w środę? W programie "Studio Biznes" Łukasz Kijek spyta o to eksperta. Przemysław Kwiecień, Główny Ekonomista XTB wyjaśni też, co dla Polski oznacza spadająca, ale wciąż bardzo wysoka inflacja, wysokie ceny paliw i rosnące koszty przedsiębiorców.
Andrzej Zaucha, reporter Faktów TVN opowie natomiast o Rosjanach, ich sposobie myślenia, powodach poparcia dla Władimira Putina. Czy przeciętny Rosjanin boi się sankcji? Czy obawiają się ich oligarchowie? Czy ich majątek faktycznie może zostać przejęty? Zapraszamy do obejrzenia odcinka.
Jakie kraje pożyczyły pieniądze Rosji? Wyjaśnia to serwis Statista specjalizujący się w analizach. I tak największy dług Kreml ma wobec Włoch i Francji - odpowiednio 25,3 i 25,2 mld dol. Sporo, bo 17,5 mld dol. pożyczyła Rosji Austria. Stany Zjednoczone znajdują się dopiero na czwartym miejscu - z kwotą wynoszącą niemal 15 mld dol.
Rosji pożyczek udzieliła też Japonia (9,6 mld dol.), Niemcy (8,1 mld dol.) Holandia (6,6 mld dol.) i Szwajcaria (3,7 mld dol.).
Emisja programu "Studio Biznes" na stronie głównej Gazeta.pl