Rubel odrabia straty. Jest wart niemal tyle, co przed wojną. Ale notowania mają drugie dno

Sankcje, odmowa zapłaty za gaz w rublach, bohaterski opór ukraińskiej armii. Żaden z tych czynników zdaje się nie szkodzić rosyjskiej walucie. Rubel ma umacniać się wobec dolara. Kosztuje niemal tyle, co przed wybuchem wojny. Ale notowania mają drugie dno. Rynek rubla jest bowiem mocno ograniczony, a realna wartość waluty - nieznana.

Rubel w ostatnim czasie coraz bardziej umacnia się wobec dolara. W momencie pisania tego tekstu za jednego dolara trzeba było płacić ok. 82 ruble. To poziom zbliżony do tego tuż sprzed wojny. I znacznie wyższy od poziomu, który utrzymywał się przez ostatni kwartał roku 2021. Wówczas za rubla płacić trzeba było ok. 75 rubli

Zobacz wideo Znam niejedną KOBIETĘ, która jest SILNIEJSZA niż niejeden facet

Rubel odrabia straty. Wart tyle, co przed wojną

23 lutego, dzień przed napaścią na Ukrainę, rosyjska waluta wyceniona została na nieco ponad 81 rubli. Zmasowane uderzenie sankcjami, jakie Zachód nałożył w odpowiedzi na rosyjską agresję, wywindowały kurs dolara do poziomu 154 rubli. 

embed

Jeszcze 7 marca dolar kosztował ponad 138 rubli, 24 marca spadł do poziomu 96 rubli. Analitycy już wówczas wskazywali, że Centralny Bank Rosji coraz lepiej radzi sobie z omijaniem sankcji i wykorzystuje zachodnie instytucje do wzmacniania kursu rodzimej waluty. Dla Rosji, importującej dużo towarów konsumpcyjnych, wzmocnienie kursu rubla oznacza mniejszą presję inflacyjną.

Kluczową dla kursu rubla okazała się decyzja Putina, który nakazał, by państwa z "listy nieprzyjaznych Rosji" za surowiec płaciły rublami. To napędziło popyt na rosyjską walutę. I chociaż w poniedziałek państwa G7 odrzuciły możliwość płacenia Rosji w rublach, waluta nadal się umacnia. 

Robert Habeck, niemiecki minister energetyki, cytowany przez abcnews.com zapewnił, że płatność w rublach jest nie do przyjęcia. Podobne stanowisko przedstawił kanclerz Niemiec. Olaf Scholz miał powiedzieć Władimirowi Putinowi podczas środowej rozmowy telefonicznej, że Europa będzie nadal płaciła za gaz w euro, a nie w rublach.

Rubel - ile jest wart, nie każdy widzi. Media o "śpiączce" rosyjskiej waluty

Trzeba jednak zaznaczyć, że notowania rubla różnią się od notowań innych walut. Narodowy Bank Polski zdecydował ostatnio, że kurs rosyjskiej waluty będzie wyliczany jedynie raz w tygodniu. "Zdaniem Piotra Matysa, analityka firmy doradczej In Touch Capital Markets, ten komunikat jest dowodem, jak trudno w obecnych warunkach rynkowych jest ustalić kurs rubla. Jak zauważa specjalista, sami Rosjanie mają problem z ustaleniem wartości własnej waluty, a na rynku brakuje płynności" - podaje Business Insider.

O "śpiączce rubla "wywołanej przez rosyjski bank centralny" pisał niedawno "Wall Street Journal". Zdaniem autorki materiału, dziennikarki ekonomicznej Caitlin Ostroff, w normalnych warunkach umocnienie waluty świadczy o dobrej kondycji gospodarki, jednak nie dotyczy to Rosji. - Trzeba przyznać, że aktualny kurs rubla nie jest jego prawdziwą ceną rynkową - mówi w rozmowie z dziennikarką Robin Brooks, główny ekonomista Instytutu Finansów Międzynarodowych. I dodaje - Gdyby istniał swobodny przepływ walut w obu kierunkach, widzielibyśmy znacznie słabszego rubla.

Posłuchaj podcastu Anonymous wypowiedzieli wojnę Putinowi. Kto stoi za tą organizacją? [TECHNOTERAPIA]
Więcej o: