Premier obiecał, ale rząd zmienił zdanie. Wiceminister finansów: Podatkowego powrotu do 2021 roku nie ma

- Jeżeli się okaże, że 2022 w jakikolwiek sposób, o jedną złotówkę, pogorszył status podatkowy kogokolwiek w Polsce, będzie można otrzymać zwrot - zapewniał premier Mateusz Morawiecki w styczniu. Ale rząd zmienił w tej kwestii zdanie. Artur Soboń, wiceminister finansów, wyjaśnia, że Polacy nie będą mogli rozliczać się według zeszłorocznych zasad.

Premier Mateusz Morawiecki w styczniu, tuż po tym gdy okazało się, że Polski Ład - wbrew deklaracjom rządu - "zmniejsza" pensje niektórym Polakom, złożył ważną deklarację. Zapowiedział, że system podatkowy zostanie naprawiony. 

Zobacz wideo Co oznaczają zmiany w PIT-0 dla seniora? Ekspert wyjaśnia

Mateusz Morawiecki obiecał, że Polacy będą mogli rozliczyć się według starych zasad...

Zapewnił też, że nikt nie straci na zmianach.  - Jeżeli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości, czy w tym nowym systemie otrzyma wyższe wynagrodzenie, bądź takie samo, zarabiając do 12,8 tys. zł i na koniec zauważy jakąkolwiek różnicę, to [...] wprowadzimy zasadę możliwości rozliczenia według dochodów osiąganych w roku 2021 - stwierdził.

Jeżeli się okaże, że 2022 w jakikolwiek sposób, o jedną złotówkę, pogorszył status podatkowy kogokolwiek w Polsce, [ten ktoś - red.] będzie mógł otrzymać zwrot


- obiecał szef rządu. 

'Studio Biznes' o podatkach, motoryzacji i technologiiRząd łata Ład. Czy obniżka podatku nie jest podwyżką? Pytamy ekspertkę

... ale to nieaktualne. "Powrotu do 2021 roku nie ma"

Katastrofa Polskiego Ładu wywołała trzęsienie ziemi w Ministerstwie Finansów. Ze stanowiskiem pożegnał się Tadeusz Kościński oraz jego zastępca Jan Sarnowski. W resorcie, w randze wiceministra, pojawił się natomiast Artur Soboń. W piątek odniósł się do styczniowych słów premiera. 

Powrotu do 2021 roku nie ma

- stwierdził w rozmowie z TVN24. Jak przedstawiciel resortu tłumaczy fakt, że rząd nie zamierza już otrzymywać obietnicy publicznie złożonej przez premiera? - Mamy pewne warunki prawne i w pierwszej kolejności musimy kierować się ramami prawnymi, a one mówią: W trakcie roku podatkowego neutralne bądź na korzyść podatnika - tłumaczył. 

Zapewnił też, że system podatkowy będzie skonstruowany tak, że "przy rozliczeniu rocznym on wyłapie tych podatników i pozwoli im policzyć według korzystniejszej dla nich stawki". 

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Polski Ład to teraz tarcza antyputinowska

Dlaczego Polacy po raz kolejny stoją w obliczu zmian podatkowych? Polski Ład okazał się bowiem na tyle trudny do naprawy, że rząd zdecydował się go w dużej części wycofać. Podczas konferencji prasowej, która odbyła się w zeszłym tygodniu, nazwa czołowego programu "PiS" nie przeszła szefowi rządu przez usta. Zmianę w systemie podatkowym rząd podciągnął pod "tarczę antyputinowską".

I bez nazywania rzeczy po imieniu ogłosił m.in. zlikwidowanie ulgi dla klasy średniej. Kolejna rewolucja to obniżenie stawki PIT z 17 do 12 proc. Tyle że tę zmianę wymusiła pozostawiona w systemie zmiana dotycząca stawki zdrowotnej. W 2021 roku niemal całość z 9 proc. można było odpisać od podatku. Od stycznia to już niemożliwe. 

Nowe zasady, które mają zacząć obowiązywać od lipca, są, zdaniem rządu, korzystne dla podatnika. Dlatego też mogą wejść w życie w trakcie trwania roku podatkowego. Czy zasady wprowadzone od lipca będą korzystne w porównaniu z systemem zeszłorocznym, czy tylko z tym obowiązującym od stycznia? Z odpowiedzią na to pytanie musimy poczekać do uchwalenia przepisów. Te mogą się bowiem jeszcze zmienić. 

Artur SobońSoboń o Polskim Ładzie: Odchodzimy od loterii. Zostaje to, co najlepsze

Posłuchaj podcastu Anonymous wypowiedzieli wojnę Putinowi. Kto stoi za tą organizacją? [TECHNOTERAPIA]

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl

Więcej o: