"Zawsze, gdy myślisz, że nie grozi ci wojna, pamiętaj o Buczy" - pisze dziennikarka Expresu i Ukrayina.pl
Według tego, co przekazała brytyjska gazeta, od początku inwazji Rosjina Ukrainę w Białorusi dochodzi do ataków sabotażu. Najczęściej buntownicy podpalają szafki przekaźników elektrycznych, które kontrolują przejścia sygnału i bramki. Zakłóca się w ten sposób przejazdy kolejowe.
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina
52 osoby, z czego 30 pracowników kolei, zostało zatrzymanych pod zarzutami zdrady stanu, terroryzmu i szpiegostwa. Kilkoro z nich zostało zmuszonych do publicznych zeznań, potępiając swoje działania przed kamerą. "The Times" donosi, że informacje te potwierdziła Wiasna główna organizacja broniąca praw człowieka na Białorusi.
Według informacji brytyjskiego dziennika operacją dowodzi grupa "Bytol" utworzona po sfałszowanych wyborach prezydenckich w 2020 roku. Akcje sabotażowe mają być koordynowane przez byłych funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa, dowódców wojskowych czy prokuraturę oraz samą liderkę opozycji Swiatłanę Cichanouską. Polecenia mają być wydawane przez emigrantów znajdujących się w Warszawie.
Więcej informacji z Polski i ze świata przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Sabotaż, według doniesień "The Times", jest skuteczny. W zeszłym tygodniu Aleksander Kamyszyn, szef kolei ukraińskich, potwierdził, że połączenia kolejowego między Białorusią a Ukrainą zostały na pewien czas przerwane. Podziękowania za to przesłał do białoruskich kolejarzy.