W środę 6 kwietnia Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy procentowe o 100 punktów bazowych - z 3,5 do 4,5 proc. Tego nie spodziewali się eksperci, którzy prognozowali wzrost o 50 pb lub 75 pb. Wyższe stopy procentowe przekładają się na wyższe raty kredytów. Rząd zapowiedział już pomoc dla kredytobiorców, a członek RPP prof. Rafał Sura zapowiada, że to jeszcze nie koniec podwyżek.
Profesor Sura tłumaczy portalowi gospodarczemu WNP.pl, że w obecnej sytuacji decyzje o "stopach procentowych" podejmowane są na podstawie danych o procesach inflacyjnych i aktywności gospodarczej. Często jednak wymagają natychmiastowych zmian, ze względu na zdarzenia geopolityczne.
- Poprzednie zebranie, na którym podnieśliśmy stopy banku centralnego o 100 punktów bazowych, było jednym z najważniejszych w ostatnich latach. W marcu przekroczyliśmy psychologiczną granicę 10 procent inflacji, zaś wszystkie dostępne dane utwierdzają nas w przekonaniu, że scenariusz sprowadzania inflacji do celu NBP w średnim okresie jest mało prawdopodobny - tłumaczy w rozmowie z WNP.pl.
Więcej informacji z Polski i ze świata przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Rafał Sura przewiduje, że również w przyszłym roku inflacja będzie odbiegać od celu inflacyjnego NBP, jakim jest jej utrzymanie poniżej 3,5 proc. Wpływać na to ma wojna w Ukrainie oraz pandemia.
Członek Rady Polityki Pieniężnej zauważa, że w Polsce mamy do czynienia z "dwoma przeciwstawnymi wektorami polityki fiskalnej i monetarnej". Jeden wektor to działania NBP skupione wokół "zacieśniania polityki pieniężnej, przy jednoczesnej dbałości o wartość polskiej waluty". Drugi wektor to działania rządu, które Sura nazywa "luźną polityką fiskalną, niuansowaną tarczami antyinflacyjnymi."
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina
Według ekonomisty tarcze antyinflacyjne działają jedynie doraźnie, w dłuższej perspektywie (2023-2024 rok) mogą utrudniać NBP sprowadzenie inflacji do założonego celu. Wygaśnięcie tarcz może spowodować tak zwany efekt sprężyny.
- Podstawowy kanon z polityki pieniężnej brzmi: im bardziej luźna polityka fiskalna rządu w warunkach wysokiej inflacji, tym bardziej zdecydowana musi być reakcja władz monetarnych. Stąd nasze, tak zdecydowane podwyżki stóp, które się nie zakończyły, jak chcieliby co niektórzy sugerować - tłumaczy prof. Rafał Sura.