Austria nie poprze embarga na rosyjski gaz. "Jesteśmy od niego uzależnieni"

Minister spraw zagranicznych Austrii Alexander Schallenberg podczas sobotniej dyskusji na konferencji Global Europe Seminar w Salzburgu zapowiedział, że jego kraj nie poprze embarga na gaz płynący z Rosji. To potwierdzenie wcześniejszych deklaracji ze strony austriackiej minister gospodarki.

- Życzyłbym sobie innej sytuacji, ale jesteśmy uzależnieni od rosyjskiego gazu - zaznaczył Alexander Schallenberg, cytowany przez portal Heute.at. Schallenberg dodał także, że Rosja zawsze będzie sąsiadem Europy i nie należy utożsamiać tego kraju z prezydentem Władimirem Putinem.

Szef MSZ Austrii wykluczył także możliwość przystąpienia jego państwa do NATO, zaznaczając, że jego kraj pozostanie państwem neutralnym.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

- Cena embarga gazowego będzie niższa niż kontynuacja wojny. Nie chcę angażować się w politykę, w której mówi się nam, że jesteśmy wspólnikami Putina w wojnie - zareagował uczestniczący w dyskusji były premier Danii i były sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen.

Wcześniej w rozmowie z dziennikiem "Kurier" austriacka minister gospodarki Margarete Schramböck stwierdziła, że "embargo na gaz to wyraźna czerwona linia dla Austrii".

Zobacz wideo Putin wraca do idei wielkiego mocarstwa? Prof. Legucka: Próbuje odbudować Związek Sowiecki

Bruksela: wciąż bez porozumienia ws. kolejnych sankcji wobec Rosji

Niedzielne spotkanie ambasadorów krajów członkowskich w Brukseli trwało niecałe dwie godziny i nie przyniosło porozumienia w sprawie sankcji. Kolejna narada możliwa jutro albo we wtorek. Szósty pakiet dotyczy przede wszystkim wprowadzenia embarga na import rosyjskiej ropy, które ma wejść w życie przed końcem roku. Kilka krajów chce kupować ropę dłużej, co jest jedną ze spornych kwestii.

Przedstawiciele Komisji Europejskiej i Francji kierującej pracami Unii podkreślili w krótkim komentarzu przesłanym brukselskim korespondentom, że w ostatnich dniach nastąpił postęp w rozmowach, ale konieczne są jeszcze dodatkowe konsultacje w duchu solidarności. Chodzi o gwarancje dotyczące warunków dostaw ropy do krajów, które - jak napisano - są w szczególnej sytuacji jeśli chodzi o dostawy rurociągami z Rosji.

Żadne państwo nie zostało wymienione z nazwy, ale wiadomo, że chodzi przede wszystkim o Węgry, które nie chcą się zgodzić na propozycje, by do końca 2024 roku mogły kupować ropę z Rosji i domagają się, by ten okres był dłuższy o co najmniej rok. Słowacja też początkowo była niezadowolona, ale teraz wydaje się zaakceptować rok 2024, Czechy z kolei mają otrzymać wyłączenie do połowy 2024.

Ani Komisja, ani Francja nie precyzują dokładnie, kiedy ambasadorowie mogą spotkać się po raz kolejny. Mówią, że konsultacje będą kontynuowane na początku tygodnia, by zaakceptować szósty pakiet sankcji tak szybko jak to możliwe.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: