Emerytury 2023. Waloryzacja w przyszłym roku będzie rekordowa. Wyciekły dane resortu

9,6 proc. - tyle mają wynieść podwyżki emerytur w 2023 r. Rekordowa waloryzacja wynika z rekordowej inflacji. Tak duży wzrost cen musi, zgodnie z prawem, wpływać na większe świadczenia. Dr Antoni Kolek z Instytutu Emerytalnego spekuluje, że ostatecznie waloryzacja może być nawet dwucyfrowa.

Wskaźnik waloryzacji emerytur kształtuje się w zależności od dwóch czynników: "inflacji w gospodarstwach emeryckich", czyli podwyżek cen towarów, które kupują emeryci oraz "nie mniej niż 20 proc. realnego wzrostu płac", czyli podwyżek pracowników. W maju, według szybkiego szacunku GUS, inflacja w Polsce wyniosła 13,9 proc., a eksperci zakładają, że będzie jeszcze rosnąć. Dlatego przyszłoroczne świadczenia emerytalne też będą wyższe, ale dopiero od marca. Do tego czasu seniorzy będą musieli radzić sobie z wyższymi cenami.  

Zobacz wideo PiS zaproponuje emeryturę bez podatku do 2,5 tys. zł?

Emerytury 2023. Ile wyniesie waloryzacja emerytur w przyszłym roku?

"Fakt" wszedł w posiadanie uzasadnienia projektu rozporządzenia resortu rodziny, w którym można przeczytać: "Prognozuje się, że wskaźnik waloryzacji emerytur i rent w 2023 r. wyniesie nie mniej niż 109,6%. Całkowity koszt waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych i innych świadczeń z systemu powszechnego, rolniczego i mundurowego, przy wskaźniku 109,6%, szacowany jest na ok. 27,5 mld zł".

Dziennik wylicza, że według tego minimalna emerytura wzrosłaby z 1217,98 zł do 1334,90 zł na rękę, czyli o prawie 117 zł. Między marcem a grudniem seniorzy otrzymaliby więc o 1170 zł więcej niż przy obecnych świadczeniach. Oczywiście im większa emerytura, tym waloryzacja będzie miała większy wpływ na wysokość podwyżki emerytury.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina. 

Emerytury 2023. W przyszłym roku waloryzacja może być nawet dwucyfrowa 

- Mamy świadomość, że rząd nie doszacował wskaźników inflacji, zatem możliwe, że w 2023 roku waloryzacja będzie dwucyfrowa, skoro już dzisiaj przyznano, że 9,6 proc. jest poziomem minimalnym - powiedział "Faktowi" dr Antoni Kolek z Instytutu Emerytalnego.

Więcej informacji z Polski i ze świata przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Wirtualna Polska donosi również, że waloryzacja pozostaje wciąż przedmiotem sportu między rządem a związkami zawodowymi, które domagają się, żeby uwzględniała ona również wzrost płac. Inną opcją, którą proponują związki, jest wprowadzenie drugiej waloryzacji w ciągu roku, co już teraz zrekompensowałoby wyższe ceny. W tej sytuacji potrzeba jednak zmiany prawnej. Tak, jak obowiązuje to przy płacy minimalnej tj. jeśli prognozowany wskaźnik inflacji przekroczy 5 proc., w lipcu przeprowadzana musi być druga podwyżka najniższej pensji

Więcej o: