- Jeśli chodzi o cele merytoryczne, to wydaje mi się, że wykonałem to, co miało być wykonane - powiedział Jarosław Kaczyński, pytany o swoje odejście z rządu. - Rozumiem, że państwo bardzo by chcieli, żeby rząd został wzmocniony czy zubożony, to państwa ocena, przez moją nieobecność, ale proszę o cierpliwość - zapowiadał w środę wicepremier.
Dziennikarz Gazeta.pl, Jacek Gądek wyjaśniał, że prezes od dawna planował odejście z rządu. Najpierw pod koniec minionego roku, potem w pierwszych miesiącach tego roku, 15 czerwca, a obecnie planowane jest to na połowę tygodnia po długim weekendzie. Namawiać na pozostanie w rządzie ma Kaczyńskiego m.in. premier Mateusz Morawiecki.
Z oświadczenia majątkowego Jarosława Kaczyńskiego wynika, że w ciągu ubiegłego roku znacząco się wzbogacił. Przede wszystkim wzrosły jego oszczędności. Jeszcze w zeszłym roku "w skarpecie" miał 142 tys., teraz jest to już ponad 253 tys. zł. Wpłynęła na to pensja rządowa. Z tytułu funkcji wicepremiera otrzymał ponad 208 tys. zł.
Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
To między innymi wynik ubiegłorocznych podwyżek dla posłów i ministrów. W sierpniu jego pensja wzrosła do 14 tys. zł. Oprócz tego dostaje 4 tys. zł dodatku funkcyjnego. Jego emerytura wynosi prawie 8 tys. zł, dzięki czemu w 2021 roku na jego konto wpłynęło 90 tys. zł. Ponadto prezes PiS otrzymał 5 tys. zł z tytułu diet parlamentarnych.
Bankier.pl podliczył, że od października 2020 r. do momentu swojej rezygnacji na wynagrodzenie wicepremiera przeznaczono już min. 354 tys. zł. W tym czasie Kaczyński nadzorował kluczowe ustawy m.in. tą dotyczącą ochrony ojczyzny. Jego odejście miałoby być więc związane z jesiennymi wyborami, ponieważ Kaczyński chciałby w pełni oddać się sprawom partii.