Stopy procentowe w górę. "Mniej od oczekiwań, ze strachu przed oburzeniem kredytobiorców" [KOMENTARZE]

"Glapiński i RPP podnieśli stopy procentowe nieco niżej, niż oczekiwali analitycy. Oznacza to dalsze osłabianie złotego i wzrost inflacji" - ocenia Marek Sawicki, poseł PSL. "Teraz kredytobiorcy z 'optymizmem' zaciskają zęby jak radzi prezydent" - komentuje Cezary Grabarczyk z Platformy Obywatelskiej.

Rada Polityki Pieniężnej podczas czwartkowego posiedzenia podjęła decyzję o podniesieniu głównej stopy procentowej NBP o 50 punktów bazowych do poziomu 6,50 proc. To już dziesiąta podwyżka stóp procentowych z rzędu.

Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Adam Glapiński, prezes NBP, podczas konferencji prasowej po posiedzeniu RPP, 9 lutego 2022 r.RPP podjęła decyzję. Stopy procentowe znowu w górę

RPP podnosi stopy procentowe. "Ze strachu przed oburzeniem kredytobiorców podnieśli niżej, niż oczekiwali analitycy"

Jak zauważają eksperci ING Banku Śląskiego, dzisiejsza podwyżka stóp, która jest niższa od oczekiwań, będzie oznaczać osłabienie złotego. "Euro wobec złotego jest blisko szczytów z szoku wojennego, 5 zł za 1 euro bardzo realne, ale wiele zależy od jutrzejszej konferencji, powtórka bardzo łagodnej retoryki z czerwca będzie negatywna dla złotówki" - czytamy.

"Uważam, że to bardzo rozważna decyzja RPP. Jeśli złoty będzie trwale pod nadmierną presją, z negatywnymi implikacjami dla średnioterminowych perspektyw inflacji, będzie jeszcze możliwość zareagować. Reakcja na zagrożenie recesją byłaby dużo trudniejsza" - komentuje ekonomista PKO BP Piotr Bujak.

Według analityka rynków finansowych Andrzeja Domańskiego podwyżka stóp o 50 pb nie pomoże polskiej walucie. "Mało. Rynek oczekiwał 75 pb. Naszej walucie to raczej nie pomoże" - ocenił na Twitterze.

"Prezes Glapiński i RPP, w trosce o koszty obsługi zadłużenia i ze strachu przed oburzeniem kredytobiorców, podnieśli stopy procentowe nieco niżej, niż oczekiwali analitycy. Oznacza to dalsze osłabianie złotego i wzrost inflacji" - zauważa Marek Sawicki, poseł na Sejm RP (PSL).

Finansista Michał Przybylak podkreśla, że "tej podwyżki nie musiałoby już być, gdyby rząd na początku roku zmniejszył wydatki na kredyt i pilnie uzyskał środki z KPO. Kolejne podwyżki rat waszych kredytów obciążają już tylko PiS".

"Teraz kredytobiorcy z 'optymizmem' zaciskają zęby jak radzi prezydent" - komentuje poseł na Sejm RP, prawnik i członek PO Cezary Grabarczyk.

Pieniądze (zdjęcie ilustracyjne)Złoty spada po decyzji RPP. Euro po 4,79 zł, dolar do 4,71 zł [KURSY]

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Zobacz wideo Dlaczego ceny rosną?
Więcej o: