Morawiecki mówił, że państwowe firmy podzielą się zyskiem z Polakami. Kurs spółek spadł o miliardy

- Spółki Skarbu Państwa realizują wyższe zyski, dlatego wypracujemy mechanizm podzielenia się tymi zyskami z obywatelami - mówił w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki. Inwestorzy najwyraźniej wystraszyli się tych zapowiedzi. Państwowe spółki na giełdzie straciły bowiem fortunę wartą miliardy.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki podczas pikniku rodzinnego PiS
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Premier Mateusz Morawiecki przed kilkoma dniami zapowiedział możliwość wprowadzenia nowego podatku. Objęte nim miały być między innymi i spółki gazowe i energetyczne. Okazuje się jednak, że giełdowi inwestorzy samą tylko zapowiedź wprowadzenia nowej daniny potraktowali niezwykle poważnie. Notowania giełdowe tych spółek energetycznych spadły.

Zobacz wideo "Nie pisałem żadnej piosenki z myślą o filmie". Wywiad z Pawłem Domagałą

Premier Morawiecki mówił o dzieleniu się zyskiem. Giełda reaguje

Jak podaje Radio Zet, wartość PGNiG, PGE, Lotos, Enea, Tauron i PKN Orlen w ciągu zaledwie kilku dni zmniejszyła się o około siedem miliardów złotych.

Możliwość obciążenia państwowych firm nowym zobowiązaniem premier ogłosił w poniedziałek. Mówił wtedy o konieczności dzielenia się zysku zyskami z Polakami. - Spółki Skarbu Państwa realizują wyższe zyski, dlatego wypracujemy mechanizm podzielenia się tymi zyskami z obywatelami albo wprowadzimy podatek od zysków nadzwyczajnych na spółki gazowe, energetyczne - mówił. 

Wartość rządowych spółek zaczęła spadać niemal natychmiast po tej zapowiedzi. - W poniedziałek kapitalizacja spółki spadła o blisko 10 procent. W czwartek było to 9,5 procent. W liczbach wczoraj Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo było wyceniane taniej o ponad 3 miliardy złotych. Wszystkie akcje Lotosu były wyceniane po wypowiedzi premiera taniej o 813 milionów złotych, zaś akcje PKN Orlen o 2 miliardy 626 milionów złotych. Zapowiedź szefa rządu obniżyła giełdową wycenę spółki PKN Orlen o 8,36 procent - podsumowuje Radio Zet. 

Kolejna wypowiedź o "dzieleniu się zyskiem"

Podobny postulat premier Mateusz Morawiecki wygłosił w maju. W tym wypadku chodziło nie o polskie firmy, a o Norwegię.  - My się wszyscy oburzamy na Rosję, i słusznie. Bandycki napad, bandyci, zbrodniarze i tak dalej, ale szanowni państwo, młodzi ludzie, coś jest nie tak. Piszcie do waszych młodych przyjaciół w Norwegii. Oni powinni się podzielić tym nadmiarowym, gigantycznym zyskiem - mówił polityk Prawa i Sprawiedliwości.

- Takie wypowiedzi mają znaczenie i odbierane są zgodnie z ich intencją. To znaczy, miały być odebrane jako zruganie partnerów i tak na pewno zostały odebrane - komentował były prezes PGNiG, były minister gospodarki Piotr Woźniak w rozmowie z TVN24.

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: