Jaśkowiak: 2022 to był ostatni rok standardu życia Polek i Polaków. Nie wydawajmy na rzeczy zbędne

- Czekają nas gorsze czasy i trzeba przez nie przejść. Szukajmy jednak racjonalnych oszczędności, myśląc przez pryzmat dobra publicznego - mówi w najnowszym wywiadzie prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.

Wysoka inflacja to przede wszystkim problem konsumentów. Ale nie tylko, przez szybkie tempo utraty wartości pieniądza tracą także władze samorządowe. Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, w rozmowie z Business Insiderem twierdzi, że obecny rok to ostatni, w którym kondycję samorządów można uznać za względnie dobrą.

Zobacz wideo Na co Polacy wydają najwięcej pieniędzy? Czy ceny zaczynają spadać? Pytamy ekspertkę

Prezydent Poznania: Nie wydawajmy pieniędzy na rzeczy zbędne

Zdaniem Jaśkowiaka samorządy będą musiały dokonać istotnych cięć w swoich wydatkach. Z jednej strony atakuje je bowiem inflacja, z drugiej rosnące koszty energii, węgla i innych paliw. Problemem są też mniejsze wpływy - od stycznia stawka PIT spadła bowiem do 12 proc. Niemal 50 proc. podatku wędruje właśnie do kasy samorządów, do budżetu centralnego trafia reszta. 

Czekają nas gorsze czasy i trzeba przez nie przejść. Szukajmy jednak racjonalnych oszczędności, myśląc przez pryzmat dobra publicznego. Nie wydawajmy więc na rzeczy zbędne

- mówi. 

Inflacja w strefie euro wzrosła w lipcu 2022 r. do 8,9 proc. rok do roku. Na zdjęciu bazar w MadrycieInflacja w strefie euro rekordowa. Trzy państwa z odczytem ponad 20 proc.

Co uderza w samorządy? Jaśkowiak wskazuje na rosnące koszty

Zdaniem prezydenta Jaśkowiaka problemem dla samorządów jest nie tylko wysoka inflacja. - Cena energii elektrycznej wzrosła w tym roku o 70 proc., co dla budżetu Poznania oznacza wzrost wydatków o 40 mln zł, z czego połowę stanowią wyższe koszty komunikacji publicznej. Obecne stawki obowiązują jednak tylko do końca tego roku. W następnym przetargu mogą być już znacznie wyższe. Nie wykluczamy wzrostu kosztów o kolejnych 100 proc. Ceny gazu poszły w górę w ciągu tego roku o 200 proc. - mówi.

W opinii samorządowca wyższe koszty energii przekładają się na kosztowniejsze utrzymanie szkół, szpitali, budynków publicznych. - Jak będą wyglądały ceny gazu w przyszłym roku? Tego nie wiemy. Mam też ograniczone zaufanie do deklaracji pana premiera, mówiących o tym, że węgla nie zabraknie. Widzę szereg niedopatrzeń ze strony rządzących. Wojna nie może być wytłumaczeniem na wszystko - pyta.

Adam GlapińskiAdam Glapiński: "Inflacja będzie się zmniejszać już po wakacjach"

"Ostatni taki rok"

Rozmówca portalu twierdzi, że w najbliższych latach sytuacja samorządów będzie znacznie gorsza. - 2022 to był ostatni rok w miarę stabilnych finansów państwa, samorządów i standardu życia Polek i Polaków. Kolejny z pewnością będzie ciężki - stwierdza.

Zdaniem prezydenta Poznania samodzielne wprowadzenie oszczędności jest możliwe. Ma nas uchronić przed zbyt dużymi kosztami ogrzewania. - Sam staram się np. przekonywać do ogrzewania mieszkań do nieco niższych temperatur. Nawet jeden stopień mniej daje już sporą oszczędność energii, średnio rzędu 7 proc. Osobiście od kilku lat utrzymuję w moim mieszkaniu temperaturę na poziomie 18 st. Celsjusza. Zachęcam do tych oszczędności - zapewnia. 

W czerwcowym wywiadzie dla RMF FM Jacek Jaśkowiak zwracał uwagę na problem, przed którym mogą stanąć niektórzy mieszkańcy miasta. - To, co mnie bardziej niepokoi, to kwestia energii cieplnej. Według informacji uzyskanych od podmiotu zaopatrującego w ciepło 60 proc. mieszkań w Poznaniu brakuje 5 mln ton węgla - mówił. Obniżenie temperatury może więc okazać się dla części osób koniecznością. 

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Jacek KurskiKO: PiS wyłącza niezależne telewizje. Chodzi o wybory w 2023 roku

Więcej o: