Węglokoks zaczyna sprzedaż węgla z importu. Wiadomo już, ile będzie kosztował

Od poniedziałku rusza sprzedaż węgla importowanego przez grupę Węglokoks z zagranicy. Surowiec będzie sprzedawany w pakietach, a cena ma być niższa niż 3 tys. zł. W październiku natomiast do Polski ma dotrzeć dostawa węgla z Ukrainy.

Węglokoks poinformował, że w sierpniu i wrześniu w portach rozładowano 11 statków węgla, trzy statki są rozładowywane, a kolejne trzy czekają na wejście do portu. W sumie do portów dociera obecnie ponad 300 tys. ton różnych sortymentów węgla - podaje TVN24 za PAP. "Importujemy tylko węgiel premium" - podkreśla spółka.

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Węgiel importowany przez Węglokoks pochodzi głównie z Kolumbii, Kazachstanu i Republiki Południowej Afryki. Do końca 2022 r. spółka ma sprowadzić ponad trzy miliony ton surowca. Kontraktowane są już dostawy na kolejne kwartały przyszłego roku.

Sprzedaż importowanego węgla będzie odbywała się na razie przez należące do CZW Węglozbyt składowisko w Ostrowie Wielkopolskim. Teraz sprzedawany jest tam węgiel dostarczany przez spółki Węglokoks Kraj i Tauron Wydobycie, a od przyszłego tygodnia zacznie się sprzedaż węgla sprowadzonego przez Węglokoks z zagranicy.

Załadunek węgla w kopalni węgla Bielszowice w Rudzie Śląskiej 23 czerwca 2022 r.Węgla nie zabraknie? Możliwe, ale polskie kopalnie w tym nie pomogą

Prezes Węglozbytu, Krzysztof Mieszczak, przekazał PAP, że realizowana będzie sprzedaż pakietowa - każdy klient indywidualny będzie mógł kupić maksymalnie dwie tony węgla krajowego i do trzech ton importowanego węgla premium. Mieszczak zapewnił, że cena detaliczna węgla z importu "nie przekroczy 2900 zł brutto".

"O dostępności poszczególnych sortymentów i cenach spółka na bieżąco informuje klientów, a komunikaty są dostępne również na stronie internetowej, która jest odczytywana z każdego urządzenia mobilnego. To sprawia, że kolejki pojawiają się tylko w sytuacji, kiedy klienci są informowani o nowej dostawie węgla" - wskazała spółka.

Zobacz wideo O ile może wzrosnąć rachunek za gaz, jeśli nie będzie interwencji rządu?

Węgiel z Ukrainy dotrze do Polski w październiku

W niedzielę wicepremierka Ukrainy Iryna Wereszczuk poinformowała, że już za miesiąc dotrą do Polski pierwsze wagony z ukraińskim węglem. W rozmowie z BBC zaznaczyła, że jej kraj nie pozwoli Kremlowi "zamrozić" Europy.

Zdaniem szefowej ukraińskiego rządu Moskwa sądzi, że Europa ugnie się w obliczu szantażu energetycznego i osłabnie, a społeczeństwa krajów unijnych będą naciskać na władze, gdy zobaczą wysokie rachunki za ogrzewanie. - Nie pozwolimy na to - zapewniła Wereszczuk i podkreśliła, że w XXI w. nie może wygrać zło i zadziałać szantaż.

Mgła i smog nad Rynkiem. Kraków, 17 stycznia 2020Awantura o smog w Małopolsce. Władze województwa zataiły wyniki badań?

Przypomniała, że prezydent Wołodymyr Zełenski obiecał prezydentowi Andrzejowi Dudzie 100 tys. ton węgla. - Wiemy już, skąd go weźmiemy, jest przygotowany i zakontraktowany, a za miesiąc węgiel przyjedzie tu wagonami do Polski - przekazała.

Wereszczuk zapowiedziała, że Chmielnicka Elektrownia Jądrowa również przygotowuje się do eksportu energii do Polski. - Zrobimy wszystko, aby nasi polscy przyjaciele i bracia nie zostali bez energii - dodała.

Więcej o: