Rząd przyjął w poniedziałek (26 września) projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej. Przepisy mają zamrozić ceny prądu, aby w 2023 roku były takie same jak w 2022 roku, jednak tylko do określonego limitu zużycia. Przepisy trafią do prac w Sejmie i muszą przejść z sukcesem cały proces legislacyjny, nim wejdą w życie.
Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
W ramach ogłoszonej przez premiera Mateusza Morawieckiego tzw. tarczy solidarnościowej, gospodarstwa domowe będą miały zamrożone ceny energii przy zużyciu do 2000 kWh rocznie. Wyższy limit - do 2600 kWh rocznie - przewidywano wcześniej dla rodzin z Kartą Dużej Rodziny (z co najmniej trójką dzieci), rolników i osób niepełnosprawnych.
Jednak w przyjętym przez rząd projekcie ustawie wprowadzono trzy limity. Pierwszy - 2000 kWh rocznie - ma dotyczyć ogólnie wszystkich gospodarstw domowych. Drugi limit, na poziomie 2600 kWh, ma obejmować gospodarstwa, w których mieszkają osoby niepełnosprawne. Natomiast trzeci limit ma wynieść 3000 kWh i dotyczyć rolników oraz posiadaczy Karty Dużej Rodziny.
Dodatkowo, dla gospodarstw domowych, które zużywają energię elektryczną do ogrzewania, w tym wykorzystują pompy ciepła, ma zostać wprowadzony specjalny dodatek elektryczny w wysokości do 1500 zł.
Rząd szacuje, że z zamrożenia cen energii elektrycznej w przyszłym roku skorzysta prawie 17 milionów gospodarstw domowych. Na te rozwiązania rząd przeznaczy około 23 mld złotych. Te rozwiązania, według autorów projektu, mają zachęcić do oszczędzania energii elektrycznej.
Premier Mateusz Morawiecki zapewniał, że gospodarstwa domowe będą mogły dzięki temu zaoszczędzić nawet 150 złotych miesięcznie.