Kaczyński z dziwnymi teoriami o węglu. "Kruszy się w transporcie", "Sortowany zmienia się w niesortowany"

Jarosław Kaczyński podczas spotkania z wyborcami tłumaczył problemy z dostępem węgla w dość ekwilibrystyczny sposób. Szef Prawa i Sprawiedliwości przekonywał, że surowiec zakupiony przez spółki skarbu państwa kruszy się, a tym samym "węgiel sortowany zmienia się w niesortowany".

Jarosław Kaczyński podczas spotkania z wyborcami w Koszalinie, które odbyło się w weekend, tłumaczył się z problemów z węglem. Lider Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że kłopoty z dostawą surowca wynikają między innymi z tego, że kruszy się on w trakcie transportu, co z kolei sprawia, że zamówienia trzeba znacząco zwiększyć. 

Zobacz wideo Artur Soboń gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl (03.10)

Kaczyński o węglu: Kupujemy trzy razy więcej, ale sortowany zmienia się w niesortowany

- Trzeba było kupić trzy razy więcej węgla, niż jest potrzebne do palenia w piecach. Dlaczego? Bo do palenia w piecach, szczególnie w tych nowoczesnych, jest tylko ten sortowany węgiel przydatny. Żeby mieć jeden kilogram tego sortowanego, czy jedną tonę, to trzeba mieć trzy razy więcej tego niesortowanego - tłumaczył Kaczyński. Dodał, że w większości przypadków "kupuje się ten niesortowany".

A jeszcze do tego przy przewożeniu na dłuższych odcinkach, szczególnie statkami, ten sortowany z powrotem zmienia się w niesortowany, bo się kruszy w czasie transportu. Tak że to jest trudna sprawa

- podsumował Kaczyński

Węgiel (zdjęcie ilustracyjne)Węgiel z PGG będzie można kupić pięć razy w tygodniu. Ale jest haczyk

Premier przyznaje, że jest problem z węglem, szef PiS, zachęca, by kupować na raty

Mateusz Morawiecki wezwał Polaków, aby dokonywali ograniczeń w zakupach surowca. - Jest problemem i chce to powiedzieć tutaj wprost przed państwem, przed ekspertami i z udziałem mediów, że my apelujemy o to, aby jednak dokonywać pewnego rodzaju reglamentacji, auto-reglamentacji tych zakupów - mówił w ubiegłym tygodniu. - Nie jesteśmy w stanie rozwiązać problemu z logistyką, więc prosimy obywateli, żeby wzięli ten problem na siebie i ograniczyli swoje zakupy - argumentował. 

Szef rządu przyznał, że po nałożeniu embarga na węgiel z Rosji w Polsce zabraknie od 3 do 4 milionów ton surowca. Eksperci wskazują większą liczbę, mówią o nawet 5 mln ton niedoboru.

Obaj liderzy prawicy wzywają do węglowej wstrzemięźliwości wielokrotnie. Jarosław Kaczyński kilka dni temu podczas spotkania z wyborcami przekonywał, by nie kupować całego zapasu węgla na raz. - Tylko jedna prośba: żeby się nie niepokoić, to znaczy, jeżeli na przykład ktoś potrzebuje 3 ton, to niech kupi 1,5 tony. Później będzie miał gwarancję, że kupi kolejne 1,5 tony.

Zobacz wideo Artur Soboń gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl (03.10)

Polacy przesiądą się na rowery elektryczne? Samorządy rozważają dopłatyPolacy przesiądą się na rowery elektryczne? Samorządy rozważają dopłaty

Więcej o: