Czesi ze szczególnym "prezentem dla Putina" na jego urodziny. Zrzucili się na "Mściciela"

Ponad jedenaście tysięcy Czechów zrzuciło się na czołg T-72 Avenger dla armii ukraińskiej w ramach internetowej zbiórki. W sumie zebrano 33 000 000 czeskich koron, czyli ok. 6,4 miliona złotych. Ambasador Ukrainy w Czechach Jewhen Perebyjnis uważa, że "Czechy stały się pierwszym krajem, w którym zwykli ludzie kupili czołg dla ukraińskiego ministerstwa obrony".

"Prezent dla Putina" - to inicjatywa  działająca od maja tego roku -  specjalna strona ze zbiórkami wyposażenia potrzebnego ukraińskiej armii, od naboi, przez drony, aż po czołgi. "Nie rozpoczęliśmy tej wojny, ale możemy ją zakończyć" - tłumaczą pomysłodawcy. W tym tygodniu udało się zakończyć najbardziej spektakularną zbiórkę. 11288 Czechów złożyło się na czołg T-72 Avanger, w Polsce znany jako "Mściciel". 

Zobacz wideo Ile może potrwać jeszcze wojna w Ukrainie? Ekspert wyjaśnia

Czechy zebrały pieniądze na czołg dla Ukrainy

33 miliony koron czeskich - tyle Czechów kosztował czołg, który nosi tam nazwę "Tomáš" (nazwano go na cześć pierwszego prezydenta Czechosłowacji Tomasza Masaryka). W opisie zbiórki czytamy, że maszyna, która trafi do Ukrainy to czeska zmodernizowana wersja radzieckiego czołgu T-72. Wzbogacona jest m.in. o urządzenia zwiększające bezpieczeństwo załogi przed skutkami m.in. ostrzału balistycznego, promieniowania i substancji chemicznych. Posiada także urządzenie do tworzenia zasłon dymnych.  

Ambasador Ukrainy w Czechach Jewhen Perebyjnis napisał, że dzięki tej zbiórce "Czechy stały się pierwszym krajem, w którym zwykli ludzie kupili czołg". Podobne informacje przekazała organizacja "Prezent dla Putina".  

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Czechy. Nietypowy prezent urodzinowy dla Władimira Putina

Poparcie dla zbiórki wyraziła również m.in. czeska ministerka obrony Jana Czernochowa. Wysłała list do organizatorów zbiórki, w którym podziękowała im za inicjatywę, a wspierającym za wpłaty. Zwróciła również uwagę na termin, w którym udało się zebrać pieniądze na czołg. "Drodzy przyjaciele, za kilka dni, 7 października, agent KGB, morderca i oszust Władimir Putin świętuje swoje 70. urodziny i zasługuje na porządny prezent!" - zażartowała.  

Trzeba jednak pamiętać, że data urodzin dyktatora jest owiana tajemnicą - Krystyna Kurczab-Redlich, autorka książki o Putinie - "Wowa, Wołodia, Władimir" - wskazywała: "mały Wowa nie urodził się w Leningradzie w 1952 roku, jak mówi jego oficjalna biografia, ale dwa lata wcześniej na Uralu". Kreml ukrywa także informacje na temat prawdziwych rodziców Władimira Putina.

Zebranie funduszy na czołg to nie koniec. Na stronie "Prezent dla Putina" wciąż trwa zbiórka m.in. na "amunicję dla Tomáša i jego przyjaciół", a także na naboje, apteczki medyczne, czy stroje maskujące. 

Więcej o: