Rodzina 500 plus to comiesięczne świadczenie wprowadzone przez rząd w 2015 roku. Aktualnie jest wypłacane na każde dziecko do ukończenia przez nie 18. roku życia, bez względu na dochody rodziny. Jednak już w 2015 roku pojawiało się wiele głosów, że program powinien mieć progi dochodowe, bo nie każdy w równym stopniu potrzebuje dofinansowania.
3 października wiceminister finansów Artur Soboń był gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl. Na pytanie o ewentualne wprowadzenie progów dochodowych w 500 plus mówił: - W programie 500 plus rzeczywiście takie progi mogłyby być. Warto o tym rozmawiać. Rozmawiamy na temat różnych scenariuszy, gdyż sytuacja zewnętrzna jest teraz ekstremalnie trudna. Jesteśmy rządem, który nie chowa głowy w piasek i proponuje nowe rozwiązania.
Wywołało to niemałe poruszenie, wypowiedź wiceministra szeroko cytowały media. W czwartek Artur Soboń na Twitterze wycofał się z niej. "Po moich słowach, że warto rozmawiać, w których programach społecznych i osłonowych mogłyby być progi dochodowe, a które powinny być powszechne, ruszyła machina manipulacji. Zatem: nie ma żadnych planów wprowadzenia progów w programie 500+. Środki na ten cel są w budżecie państwa" - napisał.
Więcej o gospodarce przeczytaj na stronie głównej Gazeta.pl
Wypowiedź z "Porannej Rozmowy" Gazeta.pl Artura Sobonia tłumaczyło także Ministerstwo Finansów. "MF nie prowadzi prac nad zmianami w zasadach funkcjonowania programów socjalnych, w tym m.in. w rządowym programie Rodzina 500 Plus" - poinformowano w czwartek.
Możliwość wprowadzenia kryterium dochodowego zdementował także premier Mateusz Morawiecki. - Nie ma żadnych takich planów ograniczenia 500 plus - zapewnił prezes Rady Ministrów, cytowany przez RMF FM.
Dziś, gdy sytuacja z 500 plus okrzepła i świadczenie ma niepodważalny status, wprowadzenie progów dochodowych mogłoby wydawać się sensownym pomysłem nawet dla PiS. Naukowcy, z Ryszardem Szarfenbergiem na czele, policzyli nawet, że za 20 proc. kwoty wydawanej na 500 plus można by zlikwidować nie połowę biedy wśród dzieci (czego dokonał ten program), ale całą biedę - pisał w tekście z okazji 5-lecia 500 plus Grzegorz Sroczyński.