Nieoficjalnie: Taryfa prądowa dla samorządów powyżej 700 zł. Resort Sasina zakładał inną stawkę

Taryfa prądowa dla samorządów ma pomóc im w walce z kryzysem energetycznym. Wiele miast w Polsce otrzymało prognozy wydatków na prąd w przyszłym roku większe o kilkaset procent. Rządowym rozwiązaniem tego problemu ma być specjalna taryfa wprowadzającą maksymalne ceny za prąd. Według informacji RMF FM limit ma wynieść ponad 700 zł, chociaż wcześniejsze zapowiedzi zakładały go na poziomie ok. 600 zł.
Jacek Sasin
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Kryzys energetyczny jest już faktem. Kolejne miasta mówią o kilkusetprocentowych podwyżkach za prąd, np. Koszalin ma płacić czterokrotnie więcej, a Radom aż dziewięciokrotnie. Z kolei Wrocław, czy Poznań przedstawili już plan oszczędzania energii. Rząd szykuje podobne rozwiązania, ale wprowadzone zostaną także kolejne narzędzia walki z kryzysem.  

Zobacz wideo Kosiński o opłatach za prąd: Samorządy nie mogą generować długu na bieżące wydatki

Ceny prądu. Rząd obiecał regulacje rynku energii

We wrześniu Ministerstwo Aktywów Państwowych poinformowało, że będzie regulować rynek energii dla samorządów. - W najbliższym czasie przedstawię rozwiązanie, które umożliwi objęcie samorządów oraz podmiotów wrażliwych, takich jak placówki ochrony zdrowia, domy opieki społecznej czy szkoły ochroną analogiczną do tej, z jakiej korzystają dziś odbiorcy gazu - podkreślił wicepremier Jacek Sasin.

Mówiło się o wprowadzeniu maksymalnej ceny energii w wysokości 618,24 zł za megawatogodzinę - przewidywało to pismo ministra Łukasza Schreibera opublikowane w mediach. Taką cenę maksymalną mieliby zapłacić odbiorcy wrażliwi oraz samorządy. RMF dotarł jednak w poniedziałek do innych informacji. Według nich specjalna taryfa miałaby wynieść ponad 700 zł.  

W przypadku samorządów taki limit ma dotyczyć usług, np. komunalnych, i instytucji samorządowych. Niższe stawki objęłyby, więc m.in. szpitale, szkoły, przedszkola, żłobki i transport miejski - wymienia Mariusz Piekarski z RMF. 

Przeczytaj więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Samorządy niezadowolone z poczynań rządu

Takie rozwiązanie może wcale nie zadowolić samorządów, których przedstawiciele w piątek pod Sejmem manifestowali przeciwko drastycznym podwyżka cen energii. Zmuszają one władze lokalne do cięć, które  - z uwagi na skalę podwyżek - mimo to mogą okazać się niewystarczające. 

- Kryzys energetyczny jest faktem. Widzimy to choćby w kilkusetprocentowych podwyżkach cen energii, z jakimi spotykają się samorządy w całej Polsce. Te pieniądze powinny służyć mieszkańcom. (…) Rządzący próbują przykryć swoją wielomiesięczną bezczynność propagandowo przerzucając odpowiedzialność na samorządy - mówił Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy podczas protestu. 

Kryzys energetyczny. Co zrobią samorządy?

Premier Mateusz Morawiecki opublikował nawet w mediach społecznościowych list skierowany do samorządów. Apeluje w nim o pomoc przy rozwiązaniu kryzysu związanego z brakiem węgla i wysokimi cenami energii elektrycznej i prosi samorządowców, by "schowali partyjne legitymacje". 

Według informacji RMF FM ustalenie limitu powyżej 700 zł nie zostanie dobrze przyjęte przez samorządy. Oprócz tego, że limit miałby być na wyższym poziomie - niż zapowiadano, to może nie objąć samorządów, które już podpisały niekorzystne umowy z dostawcami energii na przyszły rok. 

Więcej o: