NBP publikuje komunikat ws. konfliktu w RPP. Tym razem z departamentu bezpieczeństwa. "Dokonano kontroli"

Wojna w NBP wygląda coraz poważniej. Kilkanaście godzin po opublikowaniu we wtorkowy poranek oświadczenia z groźbą złożenia zawiadomienia do prokuratury, bank wypuścił kolejny komunikat. Odnosi się w nim do krytyki realiów pracy w RPP, która popłynęła ze strony dwójki jej członków.
NBP z kolejnym komunikatem. Tym razem z departamentu bezpieczeństwa
screen - Twitter, NBP // Agencja Wyborcza

Późnym wieczorem we wtorek (października) biuro prasowe Narodowego Banku Polskiego opublikowało w mediach społecznościowych komunikat ze strony Departamentu Bezpieczeństwa NBP.

NBP publikuje komunikat ws. RPP. Odnosi się do zastrzeżeń dwójki członków RPP

Komunikat jest krótki i brzmi w całości tak:

Na podstawie informacji przekazywanych w mediach przez dwóch członków RPP dokonano szczegółowej kontroli możliwości wejścia do NBP, spotkań z pracownikami, oraz wykonywania połączeń telefonicznych. Kontrola Departamentu Bezpieczeństwa NBP wykazała, że wszyscy członkowie RPP mają przydzielony stały dostęp do banku, spotkań oraz połączeń telefonicznych i wielokrotnie z tych możliwości skorzystali.

Wygląda to na odpowiedź na zastrzeżenia dotyczące realiów pracy w Radzie Polityki Pieniężnej. Jedną z osób, która takie zastrzeżenia formułowała, jest prof. Joanna Tyrowicz, członkini Rady od września. 

- Mój pierwszy dzień jako członkini RPP. Pani dyrektor gabinetu Prezesa NBP zaprowadziła mnie do mojego gabinetu i powiedziała, że wszystkie telefony muszę realizować przez sekretariat - mówiła we wtorkowej porannej rozmowie w Gazeta.pl. - Gdy zapytałam, dlaczego, usłyszałam, że taka jest polityka banku. Gdy poprosiłam w sekretariacie, panie powiedziały, że to chwilę potrwa - wyjaśniała. 

Zobacz wideo Prof. Tyrowicz: Jako ekonomista od dawna nie rozumiem decyzji podejmowanych przez RPP

Podobna krytyka popłynęła wcześniej ze strony innego członka RPP, Przemysława Litwiniuka. W poniedziałek w programie EKG w radiu TOK FM mówił m.in., że "zgodnie z uchwałą zarządu NBP wizyta w banku o charakterze służbowym jest możliwa jeden raz w tygodniu, a jeśli jest posiedzenie decyzyjne, to tylko na to posiedzenie". Dodawał, że aby spotkać się z analitykami, potrzebuje zgody dyrektora gabinetu prezesa Glapińskiego. - W ciągu końcówki 2021 i na początku 2022 doszło do poważnych zmian ograniczających swobodę funkcjonowania członków RPP - stwierdził. 

Wojna w NBP

Napięcie w NBP, dotyczące Rady Polityki Pieniężnej, wzrosło tak bardzo, że przypomina już otwartą wojnę. We wtorek rano na stronach banku opublikowano oświadczenie, pod którym podpisał się prezes NBP Adam Glapiński i czterech członków Rady. Rozważają skierowanie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa" w "związku z ostatnimi wypowiedziami publicznymi i opublikowanymi tekstami niektórych członków RPP". Nie wskazano imiennie, o jakich członków chodzi. Można się jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa domyślać, że chodzi o Tyrowicz, która po ostatnim posiedzeniu RPP w niedzielę opublikowała "własny" komunikat oraz Litwiniuka, który dzień później wystąpił w przytoczonym powyżej programie TOK FM. 

Czterej podpisani pod tym oświadczeniem członkowie rady to Cezary Kochalski, Wiesław Janczyk, Ireneusz Dąbrowski oraz Henryk Wnorowski. Czyli wszyscy urzędujący już członkowie (w ubiegłym tygodniu Sejm powołał dwie nowe członkinie, ale nie brały jeszcze udziały w żadnym posiedzeniu decyzyjnym RPP) poza wspomnianymi Joanną Tyrowicz i Przemysławem Litwiniukiem oraz Ludwikiem Koteckim. Tak się składa, że są to członkowie wybrani przez opozycyjny Senat. 

Więcej o: