Parlament Europejski chce się przebadać na korupcję. Rezolucja przyjęta. "Europosłowie zbulwersowani"

Europejscy deputowani domagają się powołania specjalnej komisji, która będzie badała przypadki domniemanego przekupywania przez państwa trzecie europosłów, ich asystentów i innych pracowników instytucji unijnych. To efekt skandalu, który dotyczy wiceprzewodniczącej PE.

Decyzja PE to wynik ostatnich działań organów ścigania. Belgijska policja zatrzymała cztery osoby pod zarzutem korupcji z domniemanym udziałem Kataru. Wśród zatrzymanych jest była już wiceprzewodnicząca europarlamentu Eva Kaili. We wtorek europosłowie niemalże jednomyślnie odwołali ją ze stanowiska.

Policjanci w ramach postępowania przeszukali dziesiątki domów, mieszkań oraz biur w Europarlamencie. Funkcjonariusze zabezpieczyli komórki, komputery oraz ponad pół miliona euro w gotówce.

Zobacz wideo Korupcja parlament europejski

Europosłowie chcą się pochylić nad korupcją. "Przypadki domniemanego przekupywania"

Europosłowie w projekcie rezolucji piszą, że są zbulwersowani wydarzeniami ostatnich dni. Deputowani domagają się powołania specjalnej komisji, która będzie badała przypadki domniemanego przekupywania przez państwa trzecie europosłów, ich asystentów i innych pracowników instytucji unijnych.

Według Parlamentu Europejskiego, w miejsce odwołanej Evy Kaili powołany powinien zostać nowy wiceprzewodniczący, którego głównym zadaniem będzie koordynowanie walki z korupcją. Europarlament chce też wstrzymać prace nad wszystkimi projektami przepisów, które odnosiły się do Kataru oraz zawiesić wejściówki wydane przedstawicielom katarskich podmiotów.

Grupa ludowców chciała dodatkowo, by w związku ze skandalem korupcyjnym Parlament Europejski wstrzymał wszystkie głosowania związane z polityką międzynarodową i relacjami z państwami trzecimi, do czasu pełnego wyjaśnienia tej sprawy. W ocenie tej frakcji nadal istnieje bowiem ryzyko, że część deputowanych głosuje zgodnie z interesem trzeciego państwa. Wniosek ludowców został jednak odrzucony.

Władimir Putin na konferencji prasowej po szczycie Rady Międzyrządowej Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej. 9 grudnia 2022 r. Iran przestraszył się konsekwencji. Ma ograniczyć wsparcie dla Rosji

Torba pełna pieniędzy w domu wiceprzewodniczącej 

Wcześniej media informowały o "znalezisku" w domu polityczki. Belgijska policja podczas przeszukań nieruchomości Kalili w Brukseli skonfiskowała ponad półtora miliona euro. Postępowanie toczy się w ramach śledztwa dotyczącego korupcji w Parlamencie Europejskim. Dochodzenie jest związane z domniemanym kupowaniem wpływów przez Katar, obecnego gospodarza piłkarskich mistrzostw świata.

Dziennikarze gazety Le Soir zamieścili zdjęcie leżącej na stole gotówki skonfiskowanej przez policję. Pieniądze znaleziono w domu Greczynki Evy Kaili, która dziś została odwołana ze stanowiska wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego, a także w domu byłego europosła z Włoch - obecnie lobbysty, oraz w walizce, którą miał przy sobie ojciec byłej wiceszefowej Europarlamentu podczas zatrzymania przez policję. Ojciec został zwolniony po 48 godzinach, ale Eva Kaili, jej partner oraz były europoseł z Włoch zostali aresztowani i usłyszeli zarzuty korupcji, udziału w grupie przestępczej i prania pieniędzy. Adwokat Evy Kaili w pierwszym komentarzu od czasu jej zatrzymania zapewnił dziś w greckiej telewizji o jej niewinności i podkreślał, że nie przyjęła żadnych łapówek.

Parlament Europejski Hakerzy zaatakowali stronę PE. Po ogłoszeniu Rosji sponsorem terroryzmu

Więcej o: