Urząd Skarbowy na początku 2023 roku zajął konto bankowe (dokładniej mówiąc 5 tysięcy złotych) należące do pana Damiana, policjanta z Gdyni. Decyzję o tym wydał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który ukarał mężczyznę za nieopłacenie OC. Rzecz jednak w tym, że pan Damian opłacił ubezpieczenie w 2020 roku, w dniu, w którym zakupił samochód. Historię tą przedstawiono w programie "Interwencja" wyemitowanym w Polsacie.
Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wydał taką decyzję, ponieważ przez pół roku samochód nie był ubezpieczony. Sęk jednak w tym, że był to okres, zanim Damian nabył ten pojazd. Samochód marki Volkswagen kupiono i ubezpieczono 21 sierpnia. Mimo to w systemie brak ubezpieczenia figurował przez cały rok. - Czuję się oszukany i okradziony. To impreza na mój koszt poprzez wydaną błędną decyzję urzędników - mówił pan Damian w Polsacie.
Mimo że po okazaniu przez niego stosownych dokumentów, UFG postępowanie umorzyło, to mężczyzna nadal był zobowiązany do pokrycia kosztów. W trakcie kręcenia reportażu te pieniądze zwrócono, ale pan Damian podkreślał w rozmowie z Polsatem, że odzyskanie reputacji będzie trudniejsze. Przez zablokowanie konta część osób myśli o nim jak o oszuście skarbowym.
Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl
Magazyn "Auto Świat" zwraca jednak uwagę na inny fragment tej historii. Otóż, zanim zajęto konto policjanta, wysłano mu trzy wezwania i jedno upomnienie. Na żadne nie odpowiedział, co rozpoczęło postępowanie egzekucyjne. UFG wyjaśnia, że musi wszcząć postępowanie egzekucyjne m.in. wtedy, gdy nie ma możliwości skontaktowania się z osobą, na której ciąży obowiązek zawarcia polisy OC. Tak było w tym przypadku.
Warto podkreślić przy okazji, że obowiązkowe ubezpieczenie OC chroni nas przed koniecznością płacenia za szkody przez nas spowodowane. Natomiast nie pokryje kosztów naprawy naszego auta, jeśli sami je uszkodziliśmy, np. powodując stłuczkę.
***
Fragmentów Studia Biznes można słuchać także w wersji audio na dużych platformach streamingowych, m.in. tu: