Elżbieta Chojna-Duch jest jednym z panelistów drugiego dnia konwencji programowej Prawa i Sprawiedliwości, która odbywa się w Warszawie. Przez lata była związana z PSL i z rekomendacji tej partii pełniła funkcję wiceministra finansów w rządzie PO-PSL. Później jednak zbliżyła się do PiS, który próbował osadzić ją w Trybunale Konstytucyjnym. W 2021 roku - według informacji "Gazety Wyborczej" - została doradczynią prezesa NBP, Adama Glapińskiego. Z wykształcenia jest prawniczką, doktor habilitowaną nauk prawnych.
Na konwencji PiS Chojna-Duch mówiła, że gdyby za aprobatą części mediów, ekspertów i inwestorów zagranicznych dokonano w Polsce "agresywnej podwyżki stóp procentowych", to być może udałoby się zdławić obecną inflację. Zaznacza jednak, że równocześnie doprowadziłoby to do recesji i wzrostu bezrobocia.
Chojna-Duch skrytykowała też pomysł wejścia Polski do strefy euro. Jak wyjaśniała, kolejne kraje strefy euro z różnych przyczyn przyjmowały wspólną europejską walutę i nie ma jednego powodu, dlaczego odeszły od waluty krajowej. - Na ogół odbywało się to w związku z presją sektora bankowego, inwestorów zagranicznych, zwłaszcza niemieckich, lobby importerów, czy chociażby dla prestiżu, dla europejskości, dla pewnej nowoczesności - mówiła doradczyni Adama Glapińskiego.
- Przyczyny były bardzo różne, w zależności od krajów. Kraje bałtyckie miały zupełnie inne uzasadnienie, (...) Słowacja też z innych względów, no i oczywiście Chorwacja. Nastąpiło zatrzaśnięcie drzwi, jak w syndromie Hotelu California. To jest taka piosenka śpiewana przez Eagles, znana dosyć. Chciała wrócić - tutaj zacytuje - do miejsca, tego sprzed kilku dni. Spokojnie, rzekł portier, przyjazdy tu tylko są, wymeldujesz się w każdej chwili, lecz nigdy nie ruszysz się stąd. Tak jest ze strefą euro - tłumaczyła Chojna-Duch.
Syndrom, czy raczej efekt "Hotelu California", jak mówiła Chojna-Duch, nawiązuje do tekstu piosenki, który w oryginale brzmi: We are programmed to receive / You can check out any time you like / But you can never leave!. Tłumaczenie doradczyni Glapińskiego jest trafne, choć ostatni, kluczowy wers nabiera nieco więcej sensu, gdy przetłumaczymy go jako "nie odejdziesz stąd" lub "nie opuścisz tego miejsca". Ekonomiści odwołują się do tych wersów i mówią o efekcie "Hotelu California", gdy chcą pokazać, że regulacje utrudniają opuszczenie jakiegoś rynku, ze względu na koszty takiej ucieczki. Przykładem może być kosztowne wycofywanie kapitału z Chin, próby odejścia od mediów społecznościowych czy porzucenia trzymania danych w chmurze. Termin ten przywoływano również przy okazji brexitu.