Nieudane lądowanie samolotu na lądowisku Zborowo. Na miejsce przyjechały służby

Na lądowisku Zborowo doszło do incydentu z udziałem samolotu. W wyniku nieudanego lądowania, maszyna została uszkodzona, ale nikt nie został ranny - powiedział w rozmowie z Gazeta.pl właściciel lądowiska.
Incydent na lotnisku we wsi Zborowo
Fot. Google Maps

Nieudane lądowanie samolotu na lądowisku we wsi Zborowo (woj. wielkopolskie) miało miejsce w piątek w godzinach południowych. - Maszyna ma złamaną przednią goleń i połamane śmigło. Pasażer i pilot wyszli o własnych siłach. Nikomu nic się nie stało - powiedział nam właściciel obiektu. - Nic się nie zapaliło, nie ma żadnego wycieku - dodał. Na miejsce zdarzenia przyjechały służby.

Zobacz wideo Dlaczego loty trwają dziś dłużej niż 10 lat temu?

Katastrofa małego samolotu na Morzu Bałtyckim

W ostatnich dniach niebezpieczny incydent z udziałem małego samolotu miał miejsce na Morzu Bałtyckim. Niewielki samolot Rallye, który 18 czerwca wystartował z Polski, początkowo kierował się na lotnisko w szwedzkiej miejscowości Dala-Järna. Jednak krótko po godz. 20:00 policja otrzymała informację o katastrofie maszyny na Morzu Bałtyckim na północ od niewielkiej miejscowości Arkösund. Na miejsce skierowano helikoptery ratownicze, łodzie ratownicze i okręt straży przybrzeżnej. Na wodzie unosiła się ropa, a sonar zidentyfikował wrak na dnie. Maszyna znajdowała się na głębokości ok. 8-10 metrów.

Z wody wydobyto ciała dwóch mężczyzn w wieku ok. 40 lat. Nie wiadomo, co było przyczyną tragedii - okoliczności zbada Komisja ds. Wypadków. Jak przekazał norweski Urząd Lotnictwa Cywilnego, niedługo przed katastrofą samolot zmienił trasę i zaczął lecieć w kierunku portu lotniczego Sztokholm-Skavsta. Niewykluczone, że decyzja pilota miała związek z warunkami pogodowymi. Kontrolerzy ruchu lotniczego byli w kontakcie z mężczyznami na pokładzie, w pewnym momencie ów kontakt nagle się urwał.

Więcej o: