"Pałacyk Brühla na Młocinach na sprzedaż. Dawna rezydencja saskiego ministra nie miała szczęścia do właścicieli" - pełny artykuł przeczytasz w "Gazecie Wyborczej" pod TYM linkiem.
Posiadłość położona przy ul. Muzealnej na Młocinach powstała w latach 1752-1758. Zbudował ją Henryk von Brühl, minister na dworze króla Augusta III Sasa. Brühl miał również do dyspozycji pałac w centrum Warszawy, obok Pałacu Saskiego. Za czasów PRL, pałac na Młocinach zajmowało m.in. Muzeum Kultur Ludowych. W 1989 r. obiekt przekazano Instytutowi Matematyki PAN. Po kilku latach spadkobiercy przedwojennych właścicieli zgłosili się po posiadłość, a po jej odzyskaniu, sprzedali ją.
Pałac Brühla na Młocinach wraz z czterohektarowym parkiem kupił Sławomir Tomaszewski, honorowy prezes austriackiego Forum Polonii. Nowy właściciel chciał wyremontować posiadłość, natomiast w parku chciał postawić osiedle apartamentowców. Budynek oraz park znajdują się w rejestrze zabytków, dlatego plany Tomaszewskiego wymagały uzyskania zgody od wojewódzkiego konserwatora zabytków. Ten w 2006 r. wydał zgodę, mimo sprzeciwu biura Naczelnego Architekta Miasta, za co stracił swoje stanowisko. Tomaszewski zaś porzucił swoje plany i postanowił pozbyć się nieruchomości.
W 2008 r. nowym właścicielem został warszawski adwokat Sylwester Gardocki, który nie zamierzał stawiać apartamentowców, ale chciał m.in. podwyższyć pałac. Gardocki uzyskał zgodę miejskiego konserwatora, ale sprzeciw wyraziło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Kolejny właściciel postanowił więc zrezygnować z remontu i wystawić posiadłość na sprzedaż - podaje "Gazeta Wyborcza".
Warszawski adwokat nie ujawnił żadnych szczegółów dotyczących sprzedaży, nie podał również ceny. Zapewnił natomiast, że pałac jest "zabezpieczony, suchy i kontrolowany co pół roku przez konserwatora, który wydaje wtedy zalecenia". Sylwester Gardocki wyjaśnił w rozmowie z "GW", że zrezygnował z remontu ze względu na "trudności w przebrnięciu przez etap pozwoleń na inwestycję".
"Pałacyk Brühla na Młocinach na sprzedaż. Dawna rezydencja saskiego ministra nie miała szczęścia do właścicieli" - pełny artykuł przeczytasz w "Gazecie Wyborczej" pod TYM linkiem.