"Kwatery widmo" w Zakopanem. Oszuści żerują na naiwności turystów

Do funkcjonariuszy zakopiańskiej policji zgłosiła się pierwsza w tym roku kobieta, która została oszukana na tzw. kwaterę widmo. Kobieta wpłaciła blisko 300 złotych zadatku, po czym ogłoszenie jej planowanego noclegu bezpowrotnie zniknęło z portalu.
Nocleg (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Do policjantów z Zakopanego (woj. małopolskie) zgłosiła się kobieta, która została oszukana na tzw. kwaterę widmo. Jest to metoda, która polega na zamieszczaniu w internecie przez oszusta spreparowanych ogłoszeń noclegu. Oferty mogą dotyczyć domku letniskowego, mieszkania, a nawet apartamentu. Dla potencjalnych klientów są one atrakcyjne zazwyczaj z uwagi na cenę czy lokalizację. Nieświadomi zagrożenia turyści przelewają na konta oszustów kwoty zadatków lub pełnego noclegu, po czym ogłoszenie bezpowrotnie znika. 

Zobacz wideo Kunz: Chęć podróżowania jest tak duża, że naprawdę duże lotniska korkują się

Turystka oszukana na "kwaterę widmo". Wpłaciła zaliczkę, a ogłoszenie zniknęło

- To pierwsza i jak na razie jedyna osoba oszukana na wirtualne kwatery, która zgłosiła się do nas od początku czerwca - przekazał asp. sztab. Roman Wieczorek, rzecznik zakopiańskiej policji cytowany przez "Gazetą Krakowską". Turystka zgłosiła do policjantów, że na jednym z popularnych portali internetowych znalazła ogłoszenie noclegu. Kobieta zainteresowała się ofertą z uwagi na bliskość apartamentu do Krupówek. Podobną sytuację opisał "Tygodnik Podhalański". Apartament miał być położony zaledwie kilka minut od głównej ulicy Zakopanego. - Spojrzałam tylko przed wpłatą na mapy Google, zobaczyłam jakieś zielone podwórko i dom. Wpłaciłam 288 złotych zaliczki, następnego dnia ogłoszenie nie było już aktywne - powiedziała turystka w rozmowie z gazetą.

Co więcej, kiedy próbowała wyszukać nazwę zarezerwowanego apartamentu, okazało się, że pensjonat o takiej nazwie istnieje, ale zlokalizowany jest w Bukowinie Tatrzańskiej i nie nic wspólnego z Zakopanem.  Teraz szukam innego noclegu, będę już ostrożniejsza, zastanawiam się, czy sprawę zgłosić policji - dodała turystka. Funkcjonariusze z kolei od lat apelują o zgłaszanie wszelkiego rodzaju prób wyłudzenia pieniędzy.

Policja zaapelowała do turystów o rozwagę

Mimo że w tym roku policjanci z Zakopanego odnotowali wyłącznie jedno zgłoszenie w sprawie "kwater widmo", mundurowi podkreślili, że sezon wakacyjny jeszcze się nie skończył. Zdaniem funkcjonariuszy prób wyłudzenia pieniędzy od turystów może być znacznie więcej. Policja zaapelowała o dokładną weryfikację udostępnianych w internecie ogłoszeń. - Obecnie fałszywe oferty wynajmu pokoi to już znikomy problem, z uwagi na to, że od kilku lat intensywnie zamieszczamy informacje, jak bezpiecznie wynajmować kwatery - ocenił asp. sztab. Roman Wieczorek, rzecznik zakopiańskiej policji cytowany przez serwis zakopane.naszemiasto.pl. Zaleca się jednak, aby osoby poszukujące noclegu korzystały ze sprawdzonych stron lub weryfikowały kwatery w bazie legalnie działających pensjonatów. Baza dostępna jest pod adresem: www.zakopane.pl/baza-noclegowa/.

Więcej o: