W poniedziałek w Grecji pożary wybuchły w 63 miejscach, dobę wcześniej - 64, choć nie wszystkie przypadki są groźne. Ogień trawi część wysp Korfu i Eubea, ale najgorsza sytuacja jest na Rodos, gdzie żywioł pochłonął już 34 tys. hektarów, a część wyspy ewakuowano. Biuro podróży TUI odwołało turnus z wylotem zaplanowanym 28 lipca. Ale nie wszyscy operatorzy zdecydowali się anulować loty.
Ryanair zdecydował, że wszystkie loty "z do/z Rodos i Korfu odbywają się obecnie normalnie i nie mają na nie wpływu pożary lasów". W komunikacie przekazano, iż przewoźnik zaakceptuje tymczasowe dokumenty podróży wydane przez grecką policję, oraz że greckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych utworzyło punkt informacyjny na lotnisku na Rodos, aby pomóc odwiedzającym, którzy zgubili dokumenty podróży. Dalej na Rodos latają także m.in. LOT, Enter Air oraz Smartwings, podawała w poniedziałek "Rzeczpospolita".
Jet2holidays oraz TUI zawiesiły loty na wyspę z wyjątkiem tych ewakuacyjnych. Dodatkowe samoloty po pasażerów wysłały British Airways, EasyJet oraz Ryanair.
Mimo że sytuacja na greckich wyspach wydaje się zła i z Rodos trzeba było ewakuować 20 tys. osób, polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało raczej zachowawczy komunikat w tej sprawie. Resort informuje, że "wysoki poziom zagrożenia pożarowego w Grecji będzie się utrzymywał przez najbliższe tygodnie ze względu m.in. na prognozowane wysokie temperatury".
MSZ nie odradza jednak podróży do całej Grecji, a jedynie "powstrzymanie się przed wyjazdami w miejsca na wyspie [Rodos - red.], które władze greckie uznały za niebezpieczne lub zamknięte dla ruchu turystycznego". Do osób przebywających na Korfu lub Rodos resort apeluje, by zachować szczególną ostrożność i bezwzględnie stosować się do poleceń służb porządkowych.
Zapytaliśmy MSZ, dlaczego polskie biura podróży i linie lotnicze wciąż mogą wysyłać turystów do Grecji w rejony zagrożone pożarami oraz jak wygląda ewentualny plan ewakuacji Polaków z greckich wysp? Nie dostaliśmy jeszcze jednak odpowiedzi na pytania, załączymy je, gdy tylko resort nam odpisze.
Aktualizacja: MSZ odpisał na nasze pytania w następujący sposób: "Polskie biura podróży i linie lotnicze wciąż mogą wysyłać turystów do Grecji, ponieważ Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie może tego zakazać. Komunikaty i ostrzeżenia MSZ to wyłącznie rekomendacje, które należy wziąć pod uwagę przy planowaniu podróży i nie są wiążące".