Kraków. 90 godzin przed weselem hotel kazał dopłacić 9 tys. złotych. W uzasadnieniu inflacja

Kilka dni przed ślubem para z Krakowa otrzymała od hotelu zawiadomienie o nagłym wzroście kosztów wesela. Prawnik, który podpisał się pod pismem, zażądał dopłaty w wysokości dziewięciu tysięcy złotych. W uzasadnieniu podano, że wszystkiemu winna jest inflacja.
wesele - zdjęcie ilustracyjne
fot. unsplash.com (zdjęcie ilustracyjne)

Historię pary z Krakowa nagłośniła strona Subiektywnie o finansach. Już wcześniej na stronie pojawiały się informacje o dużych wzrostach cen organizacji wesela. Jak czytamy, uroczystość o identycznych "parametrach" zdrożała o 29 proc. "W 2021 r. impreza na 130 osób kosztowała blisko 85 000 zł, w tym roku już ponad 109 000 zł" - cytuje ekspertów.

Zobacz wideo Co wpływa na ceny paliw? Czy jest szansa na obniżki? Pytamy Urszulę Cieślak

Młoda para na cztery dni przed ślubem dowiedziała się, że musi dopłacić dziewięć tysięcy złotych do wesela

Dziennikarz zaznaczył, że młode pary, które planują uroczystość na długo przed terminem ślubu, mogą spodziewać się dodatkowych kosztów, które potrafią rosnąć z tygodnia na tydzień. Eksperci zastanawiają się jednak, czy żądanie dopłaty za uroczystość może być wystosowane w tak sposób, w jaki zrobił to hotel w Krakowie. 

Para z Krakowa w 2020 roku przejęła rezerwację od pary, która podpisała umowę na organizację imprezy w 2018 roku, ale której związek nie dotrwał do tego terminu. Termin ślubu i wesela wypadał w drugiej połowie lipca 2022 roku. Na cztery dni przed uroczystością przyszłe małżeństwo otrzymało jednak pismo od prawnika. 

W dokumencie wyjaśniono, że w związku ze zmianą i znaczącym wzrostem cen produktów oraz usług gastronomicznych (średnio o 120 proc.), hotel został zmuszony do podniesienia wartości zobowiązania o 24 proc. Prawnik wyliczył, że z powodu inflacji koszt usługi wzrósł z 36 720 złotych do 45 532,80 złotych. Przyszli nowożeńcy musieli więc w ciągu 90 godzin dopłacić dokładnie 8 812,80 złotych.

"W tytule wpisaliśmy, że kwota została zapłacona pod przymusem i groźbą niezrealizowania usługi"

Zdaniem prawnika nastąpiła "nadzwyczajna zmiana", która groziłaby jednej ze stron "rażącą stratą". Jak relacjonuje strona, hotel zapowiedział, że bez zapłaty nie wpuści gości na salę. - Dokonaliśmy przelewu, ale w tytule wpisaliśmy, że kwota została zapłacona pod przymusem i groźbą niezrealizowania usługi - przekazali rodzice młodej pary.

Rodzina nie zostawiła jednak tej sprawy i walczyła z hotelem o odzyskanie pieniędzy. Ostatecznie sąd przyznał rację nowożeńcom, a hotel musiał zwrócić całą kwotę dopłaty.

Eksperci zalecają, by młode pary zabezpieczały się przed takimi wypadkami. Przygotowując umowę warto określić, w jakich okolicznościach cena może ulec zmianie. Można też negocjować to, do jakiego pułapu mogą sięgnąć podwyżki oraz wymagać ustalenia, z jakim wyprzedzeniem takie decyzje mogą zapadać.