Polacy zaciskają pasa. Recesja konsumencka wciąż potężna. Sprzedaż detaliczna w dół. Są dane GUS

Sprzedaż detaliczna w lipcu br. spadła o 4,0 proc. rok do roku - informuje w komunikacie Główny Urząd Statystyczny. To ważny parametr określający stan gospodarki, pozwala bowiem ocenić, czy recesja konsumencka nadal trwa.
Wyprawka szkolna grozy. Drożyzna przeraża rodziców. 'Największy szok to cena zeszytów'
Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Wyborcza.pl

Z danych opublikowanych przez GUS wynika, że w lipcu sprzedaż detaliczna w cenach stałych spadła o 4,0 proc. rok do roku. W praktyce oznacza to, że Polacy na różnego rodzaju zakupy - nie tylko te spożywcze - wydali mniej niż rok temu. W czerwcu sprzedaż detaliczna w cenach stałych spadła o 4,7 proc. rok do roku. W porównaniu z czerwcem 2023 r. notowano wzrost sprzedaży detalicznej o 1,9 proc. - informuje GUS. Urząd informuje też, że w okresie styczeń-lipiec 2023 r. sprzedaż zmalała r/r o 5,4 proc.(w 2022 r. wzrost o 8,0 proc.).

Polacy wydają mniej. Na książki o 13,6 proc., na RTV i AGD o 11,6 proc., na paliwa o 5,5 proc. 

Wyniki skomentowali już eksperci Analizy Pekao. "Sprzedaż detaliczna spadła w lipcu o 4 proc. r/r, zgodnie z naszą prognozą. Wygląda jednak na to, że najgorsze w konsumpcji za nami. Potwierdza to również, że gospodarka wychodzi z dołka (II kwartał b.r.). Podtrzymujemy prognozę wzrostu PKB o 0,4 proc. w 2023" - piszą. 

Eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego podkreślają, że tempo spadku jest niższe. "Sprzedaż detaliczna spadła w lipcu o 4 proc. r/r – to mniej niż miesiąc wcześniej (-4,7 proc. ). Najmocniej załamała się sprzedaż paliw (-5,5 proc.), sprzętu RTV i AGD (-11,6 proc. ) oraz sprzedaż prasy i książek (-13,6 proc.)." - piszą. 

Swój komentarz zamieścili też analitycy ING Economics Poland. "Sprzedaż detaliczna dołączyła do listy rozczarowań w danych za lipiec. Realna sprzedaż detaliczna spadła o 4,0 proc. r/r, tj. głębiej od konsensusu -3,8 proc. , choć wolniej niż w czerwcu (-4,7 proc.). Realna siła nabywcza konsumentów dopiero zaczyna się odbudowywać, po prawie roku strat" - podkreślają. 

Zobacz wideo Niemcy "chorym człowiekiem Europy"?

Recesja konsumencka ma się dobrze. Kolejne dane to potwierdzają

O czym świadczy utrzymujący się spadek? Recesja konsumencka trwa w najlepsze. Jest to zjawisko, w którym konsumenci ograniczają swoje wydatki na dobra i usługi, co prowadzi do spowolnienia gospodarczego.

Recesja konsumencka może być wynikiem różnych czynników, takich jak wzrost cen, wzrost bezrobocia, spadek zaufania konsumentów lub ograniczenia finansowe. Konsumenci wolą się po prostu dwa razy zastanowić, zanim wydadzą złotówkę. To zjawisko ma istotny wpływ na popyt w gospodarce i może prowadzić do dalszych negatywnych skutków, takich jak spadek produkcji, wzrost bezrobocia i ograniczenia wzrostu gospodarczego.

Zła passa polskiej gospodarki. Kolejne złe dane

Co dalej? W ostatnich dniach mieliśmy kilka negatywnych informacji o stanie gospodarki. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie wynosi już co prawda ponad 7400 zł brutto, ale, zgodnie z danymi opublikowanymi w poniedziałek, ceny rośnie szybciej. Negatywnym zaskoczeniem okazały się też poniedziałkowe dane o produkcji przemysłowej. Ta spadła aż o 3,7 proc. "Spadek produkcji ogółem to efekt spadku przetwórstwa przemysłowego. Zeszłomiesięczne lekkie odbicie, które braliśmy za dobrą monetę przy formułowaniu naszej prognozy, okazało się tylko zmyłką. Produkcja pozostaje w okolicy długookresowego trendu"  - piszą analitycy. Dane o sprzedaży detalicznej świadczą, że firmom trudniej będzie poprawić swoje wyniki.  

Więcej o: