Posłanka Magdalena Biejat zaproponowała darmowy prąd dla Polaków. Koledzy z Lewicy: To jakiś fejk

- Darmowy prąd dla ludzi jest elementem tego programu - mówiła w środę Magdalena Biejat z partii Lewica Razem. Słowa posłanki zostały zdementowane przez posła jej klubu oraz przewodniczącego klubu parlamentarnego Lewicy. Natomiast pojawiła się inna propozycja dotycząca "kwoty darmowego prądu".
Magdalena Biejat
Fot. Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Magdalena Biejat z partii Lewica Razem mówiła 5 września w programie "Graffiti" Polsatu o energii elektrycznej. Posłanka zapowiedziała, że jeden z postulatów partii na całą kadencję zakłada darmowy prąd. Zanim by to nastąpiło, jego cena miałaby zostać stopniowo obniżana. Inni przedstawiciele Lewicy dementują, że mają postulat darmowego prądu i mówią, że doszło do nieporozumienia.

Zobacz wideo Glapiński ujawnia: Mamy bardzo duże rezerwy, a Polska jest krajem niezadłużonym... mało zadłużonym

Magdalena Biejat z Lewicy Razem zaproponowała darmowy prąd dla Polaków

- Kwestia energii elektrycznej jest kwestią, którą będziemy realizować poprzez w ogóle obniżanie cen energii. Pamiętajmy, że pierwszym krokiem do tego, żeby ta energia była darmowa, jest w ogóle obniżenie cen - powiedziała posłanka Magdalena Biejat z partii Lewica Razem w rozmowie z Polsat News. Posłanka oznajmiła również, że Lewica jest zainteresowana inwestycjami w energię atomową oraz w odnawialne źródła energii. W trakcie rozmowy nie padła konkretna data realizacji, ale posłanka zaznaczyła, że jest to możliwe. - Darmowy prąd dla ludzi jest elementem tego programu, w którym mówimy "Transformacja energetyczna, odejście od węgla - tak, ale nie kosztem ludzi" - stwierdziła Magdalena Biejat.

Lewica zdementowała słowa posłanki Biejat na temat darmowego prądu. Pojawił się inny pomysł

Wypowiedź Biejat spotkała się z reakcją jej klubu poselskiego. W środę poseł Maciej Konieczny z Lewicy Razem odniósł się do słów Magdaleny Biejat w "Debacie Dnia" w Polsat News. Oznajmił, że jego frakcja nie planuje wprowadzenia darmowej energii elektrycznej, ale chce zaproponować kwoty darmowego prądu dla gospodarstw domowych, które miałyby być finansowane z podatku od nadmiarowych zysków przedsiębiorstw, które "zarabiają na inflacji". Kwota miałaby być wyliczana na podstawie wielkości rodziny i rodzaju ogrzewania. Maciej Konieczny stwierdził, że "doszło do nieporozumienia, jeżeli chodzi o sformułowanie tego postulatu" przez posłankę. 

Kwestię darmowej energii elektrycznej dla wszystkich Polaków zdementował także przewodniczący klubu parlamentarnego Lewicy Krzysztof Gawkowski. - To jest jakiś fejk. Rozmawiałem z Magdą Biejat. Nie mamy tego w programie. Kropka. Zamykam to teraz. Nie planujemy darmowego prądu dla Polaków - powiedział polityk w czwartek na antenie Radia Zet.

Więcej o: