Donald Tusk w ramach kampanijnej trasy spotkał się z mieszkańcami Konina, a jedno z pytań zadanych przez burmistrza gminy Kleczew Mariusza Musiałowskiego dotyczyło przyszłości kopalń i budowy elektrowni atomowej. "Sasin jeździ teraz niemal wszędzie i obiecuje elektrownie jądrowe. Wiem, że u was też niemal już postawił elektrownię jądrową, na Kaszubach, w Bełchatowie" - powiedział Tusk. Jego zdaniem Polska potrzebuje realistycznych projektów. "I jeszcze bardziej realistycznych pieniędzy, żeby marzenie np. o energetyce wodorowej nie rozmyło się" - mówił lider PO.
Zdaniem lidera PO na projekty związane z atomem w Polsce potrzebne są duże pieniądze. "Będę powtarzał z uporem maniaka, ja te środki załatwię. To nie jest Mount Everest. Nie mówię o orzeszkach ziemnych. Ale o miliardach złotych" - tłumaczył Tusk.
"Na węglu brunatnym nie będziemy bazować do końca świata" - dodał. Jego zdaniem trzeba szukać alternatywnych źródeł energii i technologii. "Jednym ze sposobów zadośćuczynienia tym źródłom energii, które już odchodzą, jest decyzja, aby w danym miejscu zainwestować w technologie" - powiedział lider PO.
Pierwsza polska elektrownia jądrowa powstanie w gminie Choczewo na Pomorzu w rejonie Lubiatowa i Kopalina. Szacowany koszt inwestycji to ponad 100 miliardów złotych.
Pod koniec września zrobiliśmy kolejny krok na drodze do polskiego atomu - spółka Polskie Elektrownie Jądrowe z konsorcjum spółek Westinghouse i Bechtel podpisały umowę na zaprojektowanie pierwszej elektrowni atomowej w naszym kraju. Tydzień wcześniej minister klimatu Anna Moskwa przekazała informację o wydaniu pozytywnej decyzji środowiskowej przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w sprawie inwestycji.
Pełnomocniczka Rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej Anna Łukaszewska-Trzeciakowska wyjaśniła wtedy, że kolejnym krokiem po rozpoczęciu prac projektowych będzie uzyskanie decyzji o ustaleniu lokalizacji. Etap projektowania potrwa do końca 2025 roku, a w 2026 roku powinna ruszyć sama budowa. "Prace budowlane zakończą się w 2032 roku i 2033 roku rozpoczniemy produkcję energii elektrycznej. Nie zwalniamy tempa i mogę państwa jeszcze raz zapewnić, bo różne wątpliwości w mediach czytałam, tak - trzymamy się naszego harmonogramu" - mówiła.