Polska to jeden z dwóch krajów, które nie otrzymały jeszcze żadnych pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Nasz Krajowy Plan Odbudowy (KPO) został zaakceptowany z opóźnieniem. Zmiana władzy w Polsce może jednak sprawić, że środki te zostaną w końcu odblokowane. W tym miejscu znajdziecie wszystko, co musicie wiedzieć na temat KPO.
Marta Kondrusik/ Gazeta.pl
REKLAMA
REKLAMA
W tym miejscu znajdziesz najważniejsze informacje na temat pieniędzy z europejskiego Funduszu Odbudowy, które przyznawane są na podstawie Krajowego Planu Odbudowy.
REKLAMA
Zobacz wideo Tusk dotarł do Brukseli. "Mogę być posłańcem dobrej nowiny"
W ramach Funduszu Odbudowy kraje członkowskie musiały przedstawić Krajowy Plan Odbudowy (KPO), który jest bazą do wypłaty środków. Polska z tego tytułu może otrzymać łącznie niemal 60 mld euro - około 22,5 mld euro dotacji i 34,5 mld euro pożyczek. To niemal 265 mld zł. To także kwota wyższa niż w pierwszej wersji Krajowego Planu Odbudowy. Komisja Europejska pozwoliła na jego modyfikację i pod koniec sierpnia Polska dodała rozdział o finansowaniu inwestycji energetycznych w ramach programu REPowerEU, z którego możemy dostać dodatkowe 25,75 mld euro pożyczek.
Żeby dostać zaliczkę, Polska musi szybko wprowadzić poprawki. Tak jak przy pierwotnej wersji KPO, tak i do jego zrewidowanej wersji przedstawionej przez odchodzący rząd PiS, Komisja Europejska miała wiele uwag, w szczególności do nowego rozdziału. Polski rząd musi się spieszyć, bo żeby dostać zaliczkę do końca 2023 roku poprawki musi zatwierdzić najpierw KE, a potem Rada UE.
Całkowite finansowanie z Funduszu Obudowy (prawie 60 mld euro) popłynie do Polski, gdy ta zrealizuje tzw. kamienie milowe. To reformy, których wymaga Komisja Europejska w ramach KPO, przyjęte razem z planem w czerwcu 2022 roku. Odchodzący rząd PiS nie zrealizował ich przez te minione półtora roku.
W KPO wpisane są 283 kamienie milowe, które są opisane jako 106 reform i 177 inwestycji - wylicza Maciej Sokołowski, reporter TVN24 w Brukseli. "Ustawy dotyczące sądownictwa i procedur dyscyplinujących sędziów mają specjalny status 'superkamieni milowych', to znaczy, że bez ich realizacji nie można nawet wysłać wniosku o płatność. Te dwa kamienie blokują cały program, ale ich realizacja wcale nie odblokuje wszystkich środków" - wylicza Sokołowski.
Realizacja 'superkamieni' umożliwia złożenie wniosków o pieniądze przewidziane w ramach pierwszej transzy. Łącznie środki będą trafiać do Polski w dziewięciu transzach. Każda kolejna transza jest uzależnione od innych kamieni milowych.
Pozostałe kamienie milowe dotyczą m.in. finansów publicznych, ulg podatkowych na robotyzację, zmian regulaminu Sejmu, energetyki, środowiska, opieki geriatrycznej czy poprawy sytuacji rodziców na rynku pracy.