Donald Tusk pojechał do Brukseli negocjować odblokowanie KPO. Co już wiemy?

Polska to jeden z dwóch krajów, które nie otrzymały jeszcze żadnych pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Nasz Krajowy Plan Odbudowy (KPO) został zaakceptowany z opóźnieniem. Zmiana władzy w Polsce może jednak sprawić, że środki te zostaną w końcu odblokowane. W tym miejscu znajdziecie wszystko, co musicie wiedzieć na temat KPO.
Co już wiemy
Marta Kondrusik/ Gazeta.pl

W tym miejscu znajdziesz najważniejsze informacje na temat pieniędzy z europejskiego Funduszu Odbudowy, które przyznawane są na podstawie Krajowego Planu Odbudowy. 

Zobacz wideo Tusk dotarł do Brukseli. "Mogę być posłańcem dobrej nowiny"

Co już wiemy o KPO? 

  • Donald Tusk pojawił się już w Brukseli, gdzie rozmawiał z Ursulą von der Leyen o odblokowaniu pieniędzy z KPO. - Najlepiej, żeby zmiany miały charakter legislacyjny - powiedział Tusk po spotkaniu z von der Leyen. - Ale też ważne są deklaracje o charakterze praktycznym, na przykład skierowanie konkretnych ustaw do parlamentu albo dotyczące traktowania konkretnych sędziów - dodał.
  • Rynki pozytywnie zareagowały na wyniki wyborów w Polsce. Jednym z głównych powodów był entuzjazm wobec odblokowania funduszy z KPO. 
  • W ramach Funduszu Odbudowy kraje członkowskie musiały przedstawić Krajowy Plan Odbudowy (KPO), który jest bazą do wypłaty środków. Polska z tego tytułu może otrzymać łącznie niemal 60 mld euro - około 22,5 mld euro dotacji i 34,5 mld euro pożyczek. To niemal 265 mld zł. To także kwota wyższa niż w pierwszej wersji Krajowego Planu Odbudowy. Komisja Europejska pozwoliła na jego modyfikację i pod koniec sierpnia Polska dodała rozdział o finansowaniu inwestycji energetycznych w ramach programu REPowerEU, z którego możemy dostać dodatkowe 25,75 mld euro pożyczek.
  • Tylko Polska i Węgry nie dostały jeszcze pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Polskę ominęła pierwsza tura zaliczek wypłacana do grudnia 2021 rok. Nasz KPO został zaakceptowany dopiero w czerwcu 2022. Po rewizjach w ramach REPowerEU ruszyła kolejna tura zaliczek. Polska w jej ramach może liczyć na 24 mld zł. 
  • Żeby dostać zaliczkę, Polska musi szybko wprowadzić poprawki. Tak jak przy pierwotnej wersji KPO, tak i do jego zrewidowanej wersji przedstawionej przez odchodzący rząd PiS, Komisja Europejska miała wiele uwag, w szczególności do nowego rozdziału. Polski rząd musi się spieszyć, bo żeby dostać zaliczkę do końca 2023 roku poprawki musi zatwierdzić najpierw KE, a potem Rada UE. 
  • Całkowite finansowanie z Funduszu Obudowy (prawie 60 mld euro) popłynie do Polski, gdy ta zrealizuje tzw. kamienie milowe. To reformy, których wymaga Komisja Europejska w ramach KPO, przyjęte razem z planem w czerwcu 2022 roku. Odchodzący rząd PiS nie zrealizował ich przez te minione półtora roku. 
  • W KPO wpisane są 283 kamienie milowe, które są opisane jako 106 reform i 177 inwestycji - wylicza Maciej Sokołowski, reporter TVN24 w Brukseli. "Ustawy dotyczące sądownictwa i procedur dyscyplinujących sędziów mają specjalny status 'superkamieni milowych', to znaczy, że bez ich realizacji nie można nawet wysłać wniosku o płatność. Te dwa kamienie blokują cały program, ale ich realizacja wcale nie odblokuje wszystkich środków" - wylicza Sokołowski. 
  • Realizacja 'superkamieni' umożliwia złożenie wniosków o pieniądze przewidziane w ramach pierwszej transzy. Łącznie środki będą trafiać do Polski w dziewięciu transzach. Każda kolejna transza jest uzależnione od innych kamieni milowych. 
  • Pozostałe kamienie milowe dotyczą m.in. finansów publicznych, ulg podatkowych na robotyzację, zmian regulaminu Sejmu, energetyki, środowiska, opieki geriatrycznej czy poprawy sytuacji rodziców na rynku pracy. 
Więcej o: