Środki z Krajowego Planu Odbudowy dla Polski Komisja Europejska uzależniła od wprowadzenia tzw. kamieni milowych. Mimo że mija już ponad rok, to Polska nadal ich nie zrealizowała i nawet 58 mld euro (około 260 mld zł) z KPO wciąż jest zamrożone. Potencjalna wygrana opozycji (na co wskazuje sondaż late poll, choć na dzień 16 października 2023 roku głosy wciąż są liczone) może oznaczać realizację kamieni milowych, co z kolei odblokowałoby strumień pieniędzy z Unii Europejskiej.
W sytuacji, w której opozycja tworzy rząd, prawdopodobieństwo rozwiązania sporu z Komisją Europejską dotyczącego praworządności rośnie. Prawdopodobieństwo napływu środków unijnych do Polski, jeszcze relatywnie szybszego w tym scenariuszu, rośnie, w ramach KPO, w ramach wieloletnich ram finansowych
Dzień po wyborach złoty się umocnił. Jak zauważają ekonomiści z profilu Analizy Pekao to zasługa inwestorów, obstawiających, że otrzymamy w końcu środki z KPO, które będą "wymieniane na rynku".
Wśród ekspertów w sprawie KPO panuje zgoda, bo również analitycy z banku Millennium spodziewają się, że pieniądze z KPO popłyną do Polski. "Z punktu widzenia gospodarki ewentualna realizacja scenariusza rządu powołanego przez opozycję oznaczać będzie ocieplenie relacji z UE i wysokie szanse na napływ środków z EU Recovery Fund na rzecz Krajowego Planu Odbudowy, a także sprawniejszą absorpcję środków z polityki spójności. Środki z UE powinny wesprzeć rolę inwestycji. W zakresie polityki fiskalnej w krótkim terminie nie spodziewamy się istotnej zmiany akcentów i utrzymania prospołecznych priorytetów. Bardziej rozbudowany komentarz dotyczący ewentualnych zmian w polityce gospodarczej możliwy będzie po ogłoszeniu ostatecznych wyników wyborów, które pokażą układ sił w nowym parlamencie" - czytamy w raporcie zamieszczonym na PAP Biznes.
Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl podziela ten entuzjazm, choć jednocześnie nieco go studzi. "Odblokowanie finansowania dla Krajowego Planu Odbudowy wesprze wzrost gospodarczy i będzie sprzyjać utrzymywaniu się korzystnej sytuacji w bilansie płatniczym. Pierwsza reakcja inwestorów jest jednoznacznie pozytywna, ale może słabnąć. Uformowanie rządu przez Koalicję Obywatelską, Trzecią Drogę i Lewicę może potrwać nawet dwa miesiące" - pisze Sawicki w komentarzu przesłanym naszej redakcji.
W sierpniu Donald Tusk obiecywał, że zwycięstwo w wyborach opozycji będzie oznaczało odblokowanie pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Zobowiązał się pojechać w tej sprawie do Brukseli dzień po wyborach. - Składam tu, w Sopocie, moim rodzinnym Sopocie, to uroczyste przyrzeczenie, że dzień po wyborach, po zwycięstwie pojadę i te pieniądze odblokuję, i wszyscy to odczujemy - mówił Donald Tusk podczas spotkania z wyborcami o funduszach z Krajowego Planu Odbudowy. - Jest tylko jedno państwo w całej UE, do którego ani jedno euro nie trafiło. To jest Polska - przypominał przewodniczący Platformy Obywatelskiej, podkreślając, że pieniądze otrzymały nawet Węgry.
Krajowy Plan Odbudowy to plan inwestycyjny dla Polski - przygotowany przez rząd i zatwierdzony przez Komisję Europejską. Jest to część ogromnego opiewającego na 806,90 mld euro, planu odbudowy unijnej gospodarki po pandemii koronawirusa. Polsce przypadło 35,40 mld euro, w większości, w formie dotacji. Podczas spotkania z wyborcami w Sopocie Tusk wyliczał, że to około 500 mln zł dla każdego powiatu. Każde z państw musiało przygotować własny KPO, według wytycznych Unii, do zatwierdzenia przez Komisję Europejską, a potem przez unijnych ministrów finansów w Radzie UE. Na początku września 2023 roku Polska złożyła wniosek o przyznanie Polsce dodatkowych 23 mld euro pożyczek z KPO, łącznie możemy więc otrzymać przeszło 58 mld euro.
Wciąż czekamy na oficjalne wyniki polskich wyborów parlamentarnych, które ostatecznie powinny spłynąć we wtorek. Na razie dostajemy dane częściowe z PKW, jest za to już sondaż late poll Ipsosu dla telewizji TVN, Polsat i TVP. W zasadzie potwierdza on wyniki wczorajszego sondażu exit poll: PiS ma w nim poparcie 36,6 proc., Koalicja Obywatelska 31 proc., Trzecia Droga (Polska 2050 i PSL) 13,5 proc., Nowa Lewica 8,6 proc., Konfederacja 6,4 proc. Wynika z tego, że opozycja łącznie ma większość i może stworzyć nowy rząd.
W powyborczy poranek złoty bardzo wyraźnie się umocnił, a wzrosty naszej waluty wobec głównych walut światowych są na poziomie 1,2-1,5 proc. "Całość wyprzedaży polskiej waluty wywołanej we wrześniu ostrym rozpoczęciem obniżek stóp przez Radę Polityki Pieniężnej została odrobiona. EUR/PLN jest o ponad 5 proc. poniżej maksimum sprzed kilku tygodni" - pisze w komentarzu Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl.
- Mocniejszy kurs złotego jest naturalną konsekwencją tego wyniku. Tu są moim zdaniem dwa mechanizmy. Pierwszy: niższa premia za ryzyko, czyli to, czego inwestorzy wymagają, inwestując w aktywa nominowane w złoty - mówił Jakub Borowski w "Poranku wyborczym" Gazeta.pl, TOK FM i Wyborcza.pl.