Trzy i pół dnia w pracy zamiast pięciu? Chcą wykorzystać sztuczną inteligencję

Testy przeprowadzone przez brytyjskie przedsiębiorstwa pokazały, że możliwe jest zachowanie tej samej produktywności pracowników po wprowadzeniu czterodniowego tygodnia pracy. Ekonomiści i prezesi największych firm są zdania, że kolejnym argumentem za skróceniem czasu pracy może być również rozwój nowych technologii. Dla wielu pracowników korzyści płynące ze sztucznej inteligencji mogą jednak wiązać się z dodatkowym zagrożeniem.
Praca w biurze - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Europie i Stanach Zjednoczonych coraz częściej toczą się debaty na temat czterodniowego tygodnia pracy. Zwolennicy tego rozwiązania twierdzą, że mniejsza liczba dni pracy wpływa na poziom zadowolenia pracowników, co wiąże się ze wzrostem ich produktywności. Wskazują ponadto, że ma być ono szansą na zachowanie stabilniejszej równowagi pomiędzy życiem zawodowym a osobistym. Firmy w pewnych krajach europejskich poczyniły pierwsze próby wprowadzenia tego typu rozwiązania. Wiele z nich twierdzi, że okazały się one niezwykle korzystne.

Zobacz wideo Andrzej Domański: Skrócenia czasu pracy wymaga przetestowania go w praktycie

Czterodniowy tydzień pracy. Brytyjskie firmy chwalą korzyści z rozwiązania

Podstawą pomysłu wprowadzenia czterech dni roboczych w tygodniu jest zachowanie tej samej produktywności oraz wynagrodzenia dla pracowników przy jednoczesnym skróceniu czasu spędzanego na wykonywaniu swoich obowiązków. Jak podaje portal EuroNews, w niektórych krajach próby wprowadzenia czterodniowego tygodnia pracy opierać mają się na tak zwanym modelu "100:80:100" oznaczającym 100 procent płacy za 80 procent czasu pracy przy zachowaniu 100 procent produktywności.

W roku 2022 poligonem doświadczalnym dla czterodniowego tygodnia pracy stała się między innymi Wielka Brytania. W ubiegłym roku kilkadziesiąt angielskich firm wzięło udział w półrocznym programie testowym opierającym się na próbie wprowadzenia krótszego czasu pracy. Projekt prowadzony przez organizację 4 Day Week Global oraz badaczy z uniwersytetów Oxford i Cambridge okazał się dużym sukcesem dla zaangażowanych przedsiębiorstw. Na 61 firm biorących udział w programie, 56 zdecydowało się na zachowanie krótszego tygodnia pracy. Jako uzasadnienie podawały większe zadowolenie pracowników przy tej samej lub wyższej produktywności. W związku z nią niektóre firmy odnotowały również wzrost w dochodach. Niedługo podobny test wydajności krótszego modelu pracy przeprowadzony ma zostać również w Szkocji. Tym razem uczestniczyć będą w nich jednak pracownicy sektora publicznego.

Skrócenie czasu pracy cieszy się w Wielkiej Brytanii wysoką popularnością. Potwierdzać może to badanie przeprowadzone przez Indeed, które wskazało, że dwie trzecie brytyjskich pracowników byłoby nawet skłonnych zgodzić się na obniżenie otrzymywanej pensji w zamian za możliwość pracowania przez cztery dni w tygodniu - podaje portal biznesowy Fortune.

Sztuczna inteligencja jako szansa na podwyższenie produktywności? Prezes JPMorgan o korzyściach i zagrożeniach

Wielu spośród zatrudnionych wyraża jednocześnie przekonanie, że krótszy czas spędzony w pracy nie musiałby wiązać się z obniżeniem produktywności. Podobnego zdania jest Jamie Dimon, prezes holdingu finansowego JPMorgan. Jego zdaniem czynnikiem, który umożliwi w przyszłości skrócenie czasu pracy do nawet trzech i pół dnia w ciągu tygodnia, jest wykorzystanie sztucznej inteligencji. Podobnego zdania jest Christopher Pissarides, ekonomista z London School of Economics, który wskazuje narzędzia takie jak ChatGPT jako szansę zwiększenie produktywności pracowników. Ta miałaby doprowadzić w efekcie do możliwości skrócenia ich czasu pracy. Nie ukrywa jednak, że choć sztuczna inteligencja znacznie uprości zadania niektórych pracowników, innych może całkowicie zastąpić. Sam prezes JPMorgan zapewnia, że pracownicy zastępowanie przez nowe technologie otrzymają szansę podjęcia pracy w innym dziale lub na innym stanowisku.

Więcej o: